Spis treści
Oliwia Yanez z "Must Be The Music" o swoim ojcu
Oliwia Yanez podkreśla, że pasję do dźwięków zawdzięcza swojemu tacie. Dzięki filipińskiemu pochodzeniu Conrado Yaneza w ich domu zawsze było pełno muzyki i uśmiechu. Od najmłodszych lat dorastała w środowisku pełnym rytmów, co miało na nią ogromny wpływ.
"Można powiedzieć, że ja wychowałam się na muzyce, że mnie muzyka stworzyła" – przyznała Oliwia.
Jako dziecko z fascynacją wsłuchiwała się w piosenki z bajek, a później chętnie popisywała się talentem podczas rozmaitych szkolnych akademii.
Wzruszający hołd dla Conrado Yaneza
W nadchodzącym piątkowym odcinku muzycznego show stacji Polsat publiczność zobaczy wyjątkowy i poruszający występ. Córka Conrado Yaneza zaśpiewa dla zmarłego taty. Jej wybór padł na piosenkę „Aniołom szepnij to”, która idealnie oddaje żal po stracie bliskiej osoby.
ZOBACZ TAKŻE: Ile Blanka zarobiła na "Solo"? Teledysk ma 100 milionów wyświetleń na YouTube!
"Mój tata długo chorował i niestety przegrał z chorobą, zmarł…" – powiedziała Oliwia w materiale wideo.
Słowa wykonywanego przez Oliwię utworu świetnie opisują jej aktualne uczucia i ogromną pustkę po śmierci ojca.
"Ile ja bym dała, by widzieć ciebie znów. Ile niewypowiedzianych mam w głowie słów. (…) Co mi tutaj po tym, że będę ciebie chcieć, a może niebo chciało ciebie bliżej mieć?"
Choroba i śmierć Conrado Yaneza
Conrado Yanez od dawna borykał się z problemami ze zdrowiem. Już dekadę temu, w 2015 roku, jego stan zmuszał go do wspomagania się kulami podczas występów w telewizji. W ubiegłym roku nastąpiło u niego nagłe pogorszenie samopoczucia, a program „halo tu Polsat” donosił, że w styczniu 2025 roku wylądował na OIOM-ie w związku z ciężką niewydolnością oddechową. Ostatecznie, 9 kwietnia 2025 roku, na oficjalnych profilach społecznościowych „Must Be The Music” oraz „halo tu Polsat” poinformowano o odejściu artysty. Fani zapamiętają go jako obdarzonego wspaniałym głosem i bardzo serdecznego człowieka.