13 kwietnia o godz. 20.30 na antenie TVP1 zadebiutuje "Prałat" w reżyserii Marcina Libera. To pierwsza realizacja tego twórcy dla Teatru Telewizji, przygotowana we współpracy z dramatopisarzem Michałem Kmiecikiem. Spektakl podejmuje próbę zmierzenia się z postacią Henryka Jankowskiego - kapelana "Solidarności", wokół którego narosło wiele kontrowersji i poważnych oskarżeń.
Twórcy nie unikają trudnych tematów i sięgają po odważne środki wyrazu, prowadząc widza przez symboliczne "kręgi piekielne", by opowiedzieć historię z pogranicza religii, władzy i moralności.
Zobacz także: Dorociński, Kondrat i Ogrodnik na planie "Lalki"! Gwiazdorskie warunki uchwycił nasz fotograf
12 ról, zero słów. Dawid Ogrodnik zaskakuje
Jednym z najmocniejszych punktów spektaklu jest rola Dawida Ogrodnika. Aktor wciela się aż w 12 postaci - zarówno historycznych, jak i popkulturowych. Wśród nich znaleźli się m.in. Neron, Michał Wiśniewski, Osama bin Laden, Władimir Putin czy kardynał uczestniczący w konklawe, podczas którego wybrano Karola Wojtyłę na papieża.
Co ciekawe, żadna z tych postaci nie wypowiada ani jednego słowa. Mimo to - jak podkreślają twórcy - kreacje Ogrodnika są wyraziste i zapadają w pamięć.
Pracę na planie wspominam jako intensywną przygodę, gdyż w tak krótkim czasie – w ciągu jednego dnia zdjęciowego – trzeba było się sprężać, żeby w miarę sensownie oddać tyle postaci
- przyznaje aktor.
Pamiętacie? Ogrodnik zagrał słynnego księdza. Co za podobieństwo!
Strój od Michała Wiśniewskiego i aktorska zabawa
Szczególną satysfakcję sprawiło Ogrodnikowi wcielenie się w Michała Wiśniewskiego. Jak zdradził, lider Ich Troje udostępnił mu oryginalny strój z występu na Eurowizji.
Wcielenie się w postać Michała Wiśniewskiego przyniosło mi dużo radości, gdyż Michał zgodził się na pożyczenie oryginalnego stroju z jego występu na Eurowizji, za co chcę mu z tego miejsca serdecznie podziękować
- podkreśla aktor.
Reżyser Marcin Liber tłumaczy, że obsadzenie jednego aktora w tylu rolach było świadomym zabiegiem.
Dawid Ogrodnik ma ogromne możliwości transformacyjne, potrafi wcielać się w różne osoby – i to w sposób wyraźny i spektakularny. Te epizody kuszenia były rozpisane na wiele postaci, ale uznałem, że gdy zagra je jeden aktor, będzie to gestem przynoszącym ukojenie przez to, że to jednak trochę żart. Wydawało mi się, że będzie to trafne i zabawne. Miałem poczucie, że Dawid potraktuje to, jak wyzwanie. To nie jest łatwe, by bardzo szybko wcielić się w tak wiele różnych osób i to bez słów. Trzeba na bieżąco reagować na wszystkie zmiany, mieć w sobie pewien błysk, być tu i teraz, czuć ten rodzaj dowcipu. Dawid to wszystko ma. Cieszę się, że od razu zgodził się przyjąć naszą propozycję i zagrał w "Prałacie"
- zaznacza Marcin Liber.
Mocne słowa o Kościele
Przy okazji premiery "Prałata" Dawid Ogrodnik ponownie zabrał głos na temat Kościoła katolickiego. Aktor podkreślił, że instytucja ta wielokrotnie ignorowała próby dialogu ze strony ludzi kultury.
Nasz Kościół dostawał już kilka szans od ludzi kultury, dzięki panu Wojciechowi Smarzowskiemu czy braciom Sekielskim, ale je zignorował i postanowił robić to, co udaje mu się skutecznie od tysięcy lat – milczeć. Tylko Kościół może rozliczyć się z demonami przeszłości. Dopóki dopóty tego nie zrobi, temat nadużyć będzie wracał jak żałoba po niepochowanym dziecku. Myślę, że osoby w Kościele nie mają takiej chęci, o czym świadczy choćby zamknięcie komisji abp Wojciecha Polaka – moim zdaniem jednego z niewielu nieuwiązanych politycznie kapłanów. Jak widać, przegrał z kolegami. Warto napomnieć, że wobec postanowień i rezultatów nowej komisji biskup danej diecezji ma prawo, ale nie musi odnieść się do wytycznych komisji. A więc jeżeli sam chronił kolegów pedofilów, nie zrobi z tym absolutnie nic. Zatem w tym momencie słusznie oskarżamy Kościół jako instytucję. Temat nigdy nie zniknie, tak jak nigdy nie zniknie temat Holokaustu. Mamy obowiązek czcić pamięć każdej osoby, która została skrzywdzona
- zaznacza.
Jednocześnie aktor zdementował pojawiające się w mediach informacje o rzekomej apostazji i podkreślił, że jego relacja z wiarą ma osobisty charakter.
Nigdy nie dokonałem apostazji i broń mnie od tego, Panie Boże. Chodzę do kościoła jak protestancki wyznawca wiary w jednego Boga. Dla zainteresowanych: Społeczność Chrześcijańska Północ – tam mnie można spotkać na mszy, a po – napić się pysznej kawy i pogadać. Na co dzień czytam Tygodnik Powszechny i niech mi wybaczą, że się nimi podpieram, ale cenię ich pracę i dialog między instytucją Kościoła, człowiekiem i wiarą. Nie mam stosunku do Kościoła. Jestem Kościołem, gdyż to ludzie go tworzą, a nie budynki. Więc jakbym miał go jednak zwerbalizować, to byłby to stosunek miłości
- dodaje aktor.
Kiedy premiera?
Spektakl "Prałat" będzie można zobaczyć już 13 kwietnia o godz. 20.30 w TVP1. W obsadzie, obok Dawida Ogrodnika, znaleźli się także m.in. Mateusz Bernacik, Juliusz Chrząstowski, Agnieszka Kwietniewska czy Andrzej Kłak.
Spektakl zapowiada się jako jedna z najbardziej dyskusyjnych premier Teatru Telewizji w ostatnim czasie.