Spis treści
Bilguun Ariunbaatar, którego polscy widzowie pokochali za spontaniczność i niezwykłą charyzmę, pojawił się w polskim show-biznesie jak meteor. Jego przygoda z telewizją rozpoczęła się w programie "Szymon Majewski Show", gdzie wcielał się w rolę korespondenta z Mongolii, a jego specyficzny akcent i dowcip natychmiast podbiły serca publiczności. Dziś showman ma 39 lat, narzeczoną i małą córeczkę, spełniając się jako dziennikarz radiowy. Sprawdzamy, co u niego słychać.
Bilguun Ariunbaatar zniknął z telewizji. Wiemy, czym się dziś zajmuje
Mongolczyk od 9. roku życia mieszkający w Polsce zadebiutował na antenie TVN w 2010 roku. Natychmiast podbił serca widzów, zdobywając nominację do Wiktora w kategorii "Odkrycie telewizyjne roku". Bilguun Ariunbaatar doskonale wiedział, jak zrobić show na ekranie, dlatego uczestniczył między innymi w programach "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" czy zapomnianym już nieco "Celebrity Splash". W ostatnich latach dziennikarz pracuje przede wszystkim swoim głosem, prowadząc audycje radiowe. Ważna jest też dla niego rodzina. W 2025 roku oświadczył się swojej partnerce, Kamili Robak, z którą wcześniej doczekał się córki Ofelii. Ma też córeczkę Antoninę z poprzedniego związku.
Gwiazdor wrócił na ścianki. Tak obecnie wygląda
Ostatnio rzadko pokazujący się na medialnych imprezach 39-latek pojawił się na kilku wydarzeniach, w tym nocy oscarowej zorganizowanej przez Canal+ czy też tegorocznej gali Jupiterów Roku. Bilguun Ariunbaatar wystąpił także w najnowszym sezonie programu "99 - Gra o wszystko" na antenie TTV. Fotki znajdziecie w przygotowanej przez nas galerii.
Bilguun Ariunbaatar "jak wino". Tęskni z telewizją?
W rozmowie z TTV Bilguun przyznał niedawno, że ma się dziś świetnie. Porównał się do dojrzałego wina i podkreślił to, jak ważne jest dla niego wychowanie córek. Mimo że czuje tęsknotę do telewizyjnych występów, to praca w radiu sprawia mu wiele satysfakcji.
"Bilguun dzisiaj jest człowiekiem niczym wino, dojrzałym, wytrawnym. No i jeszcze ma takie zaparcie, żeby jego córeczki wyrosły na super dziewczyny" - powiedział o sobie samym.
"Tęsknię w pewnym stopniu, bo jest to jednak coś, czego w radiu mi brakuje, ale radio też rozwija moją inną sferę, taką bardziej wizję reżyserską, bo tam jednak jeżeli nie masz jednego ze zmysłów, to musisz to czymś zastąpić i to jest fajne, żeby budować swoją postać" - dodał.