Rząd Donalda Tuska ma pomsył, jak pomóc artystom. Szykuje dla nich dopłaty do składek ZUS. Nowy projekt ustawy zakłada wsparcie dla twórców z niskimi i nieregularnymi dochodami, a także dostęp do świadczeń chorobowych czy urlopów macierzyńskich. Pomysł wywołał gorącą dyskusję wśród artystów.
"Ja bym się wstydził oczekiwać zapomogi od państwa"
Jan Englert, legendarny aktor teatralny i filmowy, reżyser teatralny, profesor sztuk teatralnych, pedagog, do niedawna dyrektor artystyczny Teatru Narodowego w Warszawie, w ocenie rządowego pomysłu o dopłatach, był niezwykle szczery.
Ja bym się wstydził narzekać na swoją sytuację i oczekiwać zapomogi od państwa
- powiedział Englert w rozmowie z "Faktem".
Zobacz też: Ukochana Litewki stanęła przy jego spalonym grobie. Te słowa znaczą wszystko
Przyjęty przez rząd projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny ma objąć przede wszystkim tych twórców, którzy nie są w stanie samodzielnie opłacać pełnych składek. Dopłaty mają trafiać do artystów, których średnie miesięczne dochody z ostatnich trzech lat nie przekraczały 125 proc. minimalnego wynagrodzenia.
Co ważne, wsparcie nie ma być przyznawane raz na zawsze. Projekt zakłada coroczną weryfikację sytuacji finansowej artystów. Dopłaty mają obowiązywać tylko do momentu, gdy dana osoba osiągnie dochody pozwalające na samodzielne opłacanie składek.
Czytaj koniecznie: Wygrała "Taniec z Gwiazdami" i zrzuciła ciuszki. "Czy to aby legalnie?"
Jan Englert przyznał, że sam kierunek zmian uważa za słuszny, ale nie wierzy, że nowe przepisy realnie rozwiążą problemy środowiska.
"O takich działaniach słyszę już od 30 lat"
Kierunek zmian można uznać za dobry, ale nie spodziewam się dobrego i skutecznego wykonania. O takich działaniach słyszę już od 30 lat.
Englert podkreślił, że sam od dawna pobiera emeryturę i nie oczekuje żadnego wsparcia od państwa.
Osobiście pobieram emeryturę od lat i oczywiście nie oczekuję żadnych dopłat. Czy zmiana skutecznie obejmie młode pokolenie, likwidując ich problemy? Nie wierzę w to.
Aktor zwraca uwagę, że wielu artystów przez lata świadomie nie odprowadzało składek albo robiło to w minimalnym zakresie.
Zobacz również: Doda dostała od rodziny Litewki zakaz wtrącania się w śledztwo! "Mam swoje informacje"
"Gdy ma się szufladę pełną pieniędzy, często nie myśli się o emeryturze "
Owszem, słyszymy o przypadkach artystów, którzy mają bardzo niską emeryturę, bo nie odprowadzali w przeszłości składek lub były one bardzo niskie, jednak był to ich wybór. W młodości, gdy ma się szufladę pełną pieniędzy, często nie myśli się o emeryturze.
Englert w swojej wypowiedzi wymienił także nazwiska największych gwiazd polskiej sceny.
To, że ich emerytura nie należy do najwyższych, jest pokłosiem podjętych przez nich w przeszłości decyzji. Ja bym się wstydził narzekać na swoją sytuację i oczekiwać zapomogi od państwa. Z jakiego powodu mamy rekompensować artystom to, że na przykład dziś zarabiają furę pieniędzy, a mimo to nie decydują się na odprowadzanie składek? Należałoby dokładnie rozróżnić każdy przypadek. Popieram formę zapomogi wyłącznie dla osób w bardzo trudnej sytuacji.
"My pracujemy według prawa pisanego jak dla fabryki guzików"
Jan Englert zauważył również, że w Polsce wciąż brakuje odpowiednich regulacji dotyczących funkcjonowania instytucji artystycznych.
Przede wszystkim nie ma dokumentu dotyczącego instytucji artystycznej. Od tego wszystko się zaczyna. Nikomu nie udało się tego zrobić. My pracujemy według prawa pisanego jak dla fabryki guzików czy Huty Katowice. Specyfika instytucji artystycznej nie została nigdzie uregulowana. Tym właśnie ZASP powinien się przede wszystkim zajmować.
Englert też rozwiązania funkcjonujące we Francji.
Związki zawodowe pomagają tym, którzy przez dłuższy czas nie mają pracy. Jeśli aktor nie gra na przykład przez dwa lata, wówczas wypłacana jest mu renta, aby mógł przeżyć. U nas pod tym względem jest luka.
Na koniec Englert gorzko podsumował całą dyskusję wokół pomocy dla artystów.
Najwięcej krzyczą o zapomogi ci, którzy właśnie nie powinni tego robić.
Nie przegap: Maciej Maleńczuk OSTRO do Mentzena ws. emerytur gwiazd. Dostało się też Dodzie i Michałowi Wiśniewskiemu!