Najbardziej dumny z darowizny Doroty Rabczewskiej (24 l.), czyli słynnej Dody, jest proboszcz z Ładzina, ksiądz Henryk Marszałek.
- Trudno powiedzieć, dlaczego Doda wybrała właśnie mnie i moją parafię. Na wybór miała wpływ zapewne mama piosenkarki, która może coś zasugerowała. I oczywiście Radek Majdan, którego znam o wiele lepiej od samej Doroty - wyznaje wzruszonym głosem ksiądz Henryk.
Kościółek czeka na remont
Neogotycki kościółek pod wezwaniem Najśw. Serca Pana Jezusa, choć nie jest uznany za zabytek, to prawdziwa perełka architektury. Powstał w 1855 r. Jego wnętrze jest wykończone drewnem. Zwraca uwagę piękne sklepienie.
Doda zrobiła darowiznę w połowie grudnia.
- Pieniądze już wpłynęły - przyznaje ksiądz Henryk, choć ze względów bezpieczeństwa nie chce powiedzieć, czy dostał je do ręki, czy na konto parafii. Jeszcze nie wie, na co dokładnie je wyda. Przyznaje, że tak olbrzymia kwota od Dody z jednej strony to bardzo dużo, ale z drugiej to kropla w morzu potrzeb!
- Gruntownego remontu wymaga zawilgocona poniemiecka plebania, drobnych prac remontowych cały kościół - opowiada proboszcz.
Duchowny jest proboszczem w małej wsi na wyspie Wolin od kilku miesięcy. Wcześniej był znanym na całym Pomorzu Zachodnim kapelanem klubu piłkarskiego Pogoń Szczecin. Razem z zespołem wychodził przed meczem na boisko i wspólnie się modlili. W tym samym klubie przez lata bramkarzem był mąż Dody Radek Majdan (35 l.). To właśnie ksiądz Marszałek udzielał Majdanowi ślubu z pierwszą żoną, Sylwią.
- Przyjaźnię się z wieloma zawodnikami. Wiele razy mnie odwiedzali na parafii i widzieli, w jakich ciężkich warunkach pracuję - mówi proboszcz.
Piękne ciało i wielkie serce!
Parafianie o hojności Dody dowiedzieli się od reporterów "Super Expressu". Oniemieli z wrażenia.
- Aż trudno uwierzyć w takie szczęście! Ta Dorotka to złota dziewczyna! Może się uda witraże wstawić w kościele, bo od dawna o tym marzymy? - zastanawia się sołtys Ładzina Roman Brzostek (56 l.). - Ludzie są tutaj naprawdę biedni. Trochę głupio ciągle namawiać ich na nowe datki. A to na dach w kościele czy na malowanie - wyznaje bez ogródek.
Szczodrym gestem piosenkarki jest zachwycona również większość mieszkańców wsi. - Doda ma piękne ciało i piękny głos, a w dodatku widać, że i serce wielkie! Niech się pakuje i przyjeżdża do nas. Na wsi tylu wolnych kawalerów! - mówi Stanisław Stankiewicz (74 l.).
Mniej entuzjazmu wykazują najstarsze parafianki. Na dźwięk imienia Doda dyskretnie się żegnają. I dopytują, czy to ta pani z telewizji z wielkimi piersiami. Jednak sołtys Brzostek przekonuje, że jak zobaczą nowy dach na kościele, to się uspokoją i też będą błogosławiły Dodę.
Będzie festyn na cześć Dody
Pan Roman obiecuje, że wieś pięknie zrewanżuje się swojej dobrodziejce:
- Zorganizujemy festyn! Może nawet jakąś tablicę pamiątkową na cześć fundatorki w kościele przygotujemy. Za takie dobre serce należy się pamięć!
Ksiądz Marszałek dodaje: - To naprawdę dobra dziewczyna, która dużo zyskuje przy prywatnym kontakcie!
Ksiądz Henryk Marszałek,
proboszcz z Ładzina, wcześniej kapelan Pogoni Szczecin
Darowizna od Doroty Rabczewskiej już wpłynęła. Ale jeszcze nie wiem dokładnie, na co przeznaczę tak ogromną kwotę!
Parafianie z Ładzina
w podzięce
ślą Dodzie buziaki
- Dorotko za twój hojny gest ślemy ci gorące całusy! - mówią mieszkańcy Ładzina. - Znamy wszystkie twoje przeboje. Teraz tym chętniej będziemy słuchali twoich piosenek i w każdą niedzielę będziemy chodzili do kościoła. Pakuj się i przyjeżdżaj do nas na wielki festyn, którzy urządzimy na twoją cześć.