Kwestie związane z prawidłowym wychowaniem wywołują sporo dyskusji. Najlepiej widać to w sieci, gdzie matki często toczą internetowe boje, broniąc odmiennych wizji macierzyństwa. Osoby znane z pierwszych stron gazet są szczególnie narażone na tego typu oceny. Z uszczypliwymi komentarzami internautek regularnie mierzy się Dominika Serowska. Ukochana Marcina Hakiela wychowuje już półtorarocznego Romea, a niedawno poinformowała o kolejnej ciąży.
Zobacz: Serowska pokazała ciążowy brzuszek w skąpym bikini. "Mama jest gotowa na urlop"
Krytyka pod adresem Dominiki Serowskiej
Gwiazda otwarcie mówi o swoim nowoczesnym podejściu do roli matki. Znana z programu "Królowa przetrwania" celebrytka często zaznacza, że czas spędzany z dala od pociechy ma dla niej wielką wartość. Według niej wypoczęta i spełniona kobieta to po prostu szczęśliwa mama. Nie każdemu takie poglądy przypadły do gustu. Serowska musiała zmierzyć się z krytyką jednej z obserwatorek pod swoim najnowszym zdjęciem.
Smutne, że ktoś z myśleniem jak pani zostaje mamą. Miejsce dziecka jest przy mamie i mamy przy dziecku, z dzieckiem można wspaniale spędzać czas - napisała jedna z insta-mam.
Ukochana Hakiela nie mogła zostawić tego wpisu bez reakcji.
Dominika Serowska mocno odpowiada internautce
Zaczepka sprowokowała celebrytkę do odpowiedzi. Zaznaczyła w niej, że chwile samotności są dla każdej matki czymś zupełnie naturalnym.
Smutne jest pani myślenie, że dziecko jest związane pępowiną z matką 24 godziny. Spędzam z synkiem wspaniały i jakościowy czas, ale sama też potrzebuję swojego, co jest normalne - odpisała.
Kobieta nie zamierzała odpuszczać i dalej argumentowała swoje stanowisko, opierając się na własnym życiu.
Nie, to nie jest normalne. Od 4 lat jestem mamą i odkryłam, jak wiele można robić z dzieckiem i nie potrzebuję czasu dla samej siebie, bo gdyby tak było, to nie zdecydowałabym się na zostanie mamą - skontrowała.
Tłumaczenia te w ogóle nie trafiły do Serowskiej.
Ja robię wiele rzeczy z dzieckiem, ale lubię też zrobić coś dla siebie. Pozwól mi mieć swoje potrzeby. To, że ty masz inne, nie znaczy, że każdy jest taki jak ty. To, że kobieta ma swoje potrzeby, nie znaczy, że nie powinna być mamą. Tydzień bez dziecka w kontekście całego roku to nie jest dużo - podsumowała.
Wypowiedź krytykującej obserwatorki tak zszokowała gwiazdę, że temat poruszono także w relacji na Instagramie. Serowska opublikowała zrzut ekranu całej dyskusji i zwróciła się z krótkim pytaniem do reszty fanów, zachęcając ich do wyrażenia własnego zdania.
Wy to czaicie? Bo ja nie - skwitowała.
Co sądzicie o tym sporze?