Don Wasyl: Zapraszam do Ciechocinka

2016-07-09 7:00

Międzynarodowy Festiwal Piosenki i Kultury Romów kończy 20 lat. Twórca imprezy Don Vasyl (66 l.) już nie może się doczekać, gdy do Ciechocinka zaczną przyjeżdżać fani.

- Skąd pomysł na festiwal kultury romskiej?

- Pomysł dały mi koncerty, które grałem ze swoim zespołem. Widziałem, że ludzie autentycznie bawią się przy tej muzyce. To było po kilku incydentach, kiedy spalono Cyganom domy. Była między Polakami a Romami wielka nieufność, a nawet wrogość. Wiadomo, że muzyka łagodzi obyczaje. Pomyślałem sobie, że rozpalę jedno wielkie wspólne ognisko (w przenośni i dosłownie), a ludzie przyjdą do tego ogniska i się zjednoczą. I tak się stało.

- Czy wszyscy Romowie są muzykalni?

- Romowie są bardzo utalentowani. Mówimy, że Cygan śpiewa od razu, jak tylko się urodzi. Jeśli chcesz obrazić Cygana, powiedz mu, że nie umie śpiewać.

- Czy to festiwal kultury romskiej, czy cygańskiej?

- Słowo Rom i Cygan można w zasadzie stosować zamiennie, nie obrażamy się za to. Jednak tak się utarło, że w słowie Cygan najczęściej mieści się negatywny ładunek emocjonalny. Jeśli te słowa będą stosowane jako zamienniki, nie ma problemu. Jeśli jednak miałyby wskazywać na jakieś negatywne cechy, to przynajmniej nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka. Wtedy dla tych złych zostawmy słowo Cygan. Tych dobrych nazywajmy Romami. Bo i u was, i u nas są przecież zarówno ci dobrzy, jak i ci źli...

Zobacz także: Kiedy Marzena Rogalska wróci do pracy w "Pytaniu na śniadanie"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki