Wierni fani artystki, którzy są z nią od początku kariery pamiętają pierwsze koncerty Etny. Najczęściej grała w okolicach rodzinnego Białegostoku. Występowała w dyskotekach, ale także na antenie rozgłośni radiowej Jard. Sama żartuje, że obecnie, jak na ironię, nie koncertuje w Białymstoku prawie w ogóle, a rocznie gra około 100 koncertów.
Zanim ostatecznie postawiła na muzykę, studiowała. Od rana wykłady na Politechnice Białostockiej (wydział zarządzania i marketingu) a wieczorem koncerty. Etna pracowała przez 6 lat jako district menager w koncernie kosmetycznym.
- Od dziecka jednak chciałam śpiewać i to okazało się najważniejsze. Miałam dobre przygotowanie, uczyłam się w liceum muzycznym, w klasie śpiewu i perkusji – mówi w rozmowie z SE.PL
Etna wspomina swój pierwszy w życiu koncert. I opowiedziała nam, kogo wtedy poznała.... - To było podczas festiwalu w Ostródzie. Podszedł do mnie tamtego dnia, za kulisami, Marcin Miller! Był już wielką gwiazdą – opowiada. - Przedstawił się i zaprosił mnie do towarzystwa innych zespołów, których nie znałam... Przecież byłam początkującym wokalistą!
Po latach przyznaje, że dzisiaj sama, idąc ulicą, musi zmagać się nie raz z oblężeniem fanów. To jest cena popularności. Zdarzało się, że aby zaistnieć Etna grała koncerty poniżej ich opłacalności. Na szczęście nigdy nie zabrakło jej wiary we własny sukces, dlatego mimo przeszkód nigdy się nie poddała. Gwiazda zarabiała grosze. Była jednak świadoma tego, że aby świat o niej usłyszał musi nieco zainwestować w swoją karierę. Żeby się pokazać, brała każdy możliwy występ. Nawet wtedy, kiedy się jej to nie opłacało. Na szczęście miała duże wsparcie ze strony swojego męża.
- Pamiętam, że nie zawsze było się czym cieszyć, początki były trudne. Był okres, kiedy za występ brałam 700 zł. Okazywało się, że po opłaceniu tancerzy, paliwa i innych zobowiązań, dopłaciliśmy jeszcze do ,,interesu" wspólnie z mężem jakieś 100 zł – wspomina.
Dzisiaj ma już pozycję gwiazdy i sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Nie może narzekać na brak zamówień koncertowych, a jej występ kosztuje nawet kilkanaście tysięcy złotych. Sprawdziliśmy, ile za koncert bierze artysta rangi Etny? To wynagrodzenie w przedziale od 7 do 10 tysięcy złotych.
Etnę stać na drogie stroje, które budzą zachwyt publiczności , a także własną fryzjerkę. Jej piosenka „Rolnik" w niecałe cztery miesiące od premiery zanotowała ponad 3 miliony wyświetleń na youtube, a na koncertach refren śpiewa niemal cała zgromadzona pod sceną publiczność. Żeby uczcić powodzenie zawodowe, mąż zaprosił Joannę na romantyczną kolację. - Żeby uczcić sukces „Rolnika" mąż zabrał mnie na romantyczną kolację do mojej ulubionej restauracji. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że udaje nam się godzić pracę ze szczęściem rodzinnym. Piosenkarka jest szczęśliwą mamą dwójki dzieci.