Franka z "M jak miłość" uśmierciła się sama. "Nikt mnie nie wywalił" - zdradziła Dominika Kachlik tuż po emisji dramatycznego odcinka

2026-02-04 10:06

3 lutego widzowie "M jak miłość" obejrzeli odcinek, w którym zmarła bardzo lubiana przez nich postać Franki. W młodą mamę i partnerkę Pawła Zduńskiego wcielała się Dominika Kachlik. Już wiadomo, dlaczego Franka zniknęła z uwielbianego tasiemca! Aktorka wszystko wyznała w sieci. Okazuje się, że nie została wyrzucona z pracy - "sama" uśmierciła swoją bohaterkę.

Super Express Google News

Dominika Kachlik grała Frankę przez blisko 6 lat. Wreszcie 33-letnia aktorka powiedziała "dość". Inaczej niż w przypadku Kasi Cichopek czy braci Mroczków, gwiazda serialu postanowiła odejść z produkcji, by rozwijać się zawodowo na innych planach zdjęciowych. Okazuje się, że Kachlik sama zdecydowała o rezygnacji z pracy w "M jak miłość" - nie została wyrzucona, co mocno podkreśliła w nagraniu, jakie wystosowała do fanów tasiemca. Wygląda na to, że Dominikę fani będą mogli oglądać w teatrze, a także w zagranicznych produkcjach!

Do tej pory pojawiła się w "Martin Scorsese Presents: The Saints", "FBI: International", "The Modelizer". I nie powiedziała ostatniego słowa!

Zobacz także: Dlaczego Franka znika z "M jak miłość"? Co wiadomo o życiu prywatnym Dominiki Kachlik?

Kachlik pożegnała się z widzami "M jak miłość"

Dominika jeszcze przed emisją ostatniego odcinka z Franką nagrała dla swoich fanów wiadomość, którą jednak umieściła w sieci dopiero po tym, jak jej bohaterka zmarła na ekranie:

Cześć. Muszę się przyznać, że nie wiem, czy będę oglądała ten odcinek. Jeśli nie jesteście w stanie oglądać, macie pełne rozgrzeszenie ode mnie, bo ja sama nie wiem, czy dam radę. Pomyślałam, że wam się nagram, żeby powiedzieć kilka słów. Przede wszystkim chciałabym bardzo, bardzo mocno podziękować wszystkim wam, fanom serialu "M jak miłość", fanom mojej postaci, Franki, chciałam wam podziękować za wasze zaangażowanie, za mnóstwo wiadomości, które do mnie piszecie, za przemiłe komentarze. Wiem, że bardzo przeżywacie ten finał smutny, ale myślę sobie, że to dobrze i podziwiam to, jak jesteście zaangażowani, bo to świadczy o waszej empatii. To jest ludzie i potrzebne. Dziękuję wam za to. Właściwie po to robi się filmy i seriale, żeby poruszać ludzi.

Aktorka dodała, że nie spodziewała się, iż jej odejście narobi tyle zamieszania w mediach. Nie sądziła, że informacja o tym wypłynie już kilka tygodni przed emisją dramatycznego odcinka.

Zobacz także: Koniec M jak miłość?! Po śmierci Franki fani mają już serdecznie dość

Informacje o moim odejściu z serialu przedostały się do mediów już jakiś czas temu. Jak widzieliście, ja konsekwentnie nie komentowałam tego, produkcja również nie zabierała głosu w tej sprawie, bo wyszła z założenia, że - po pierwsze nie lubię być wywoływana do tablicy i chciałam to zrobić na swoich zasadach, ale też chciałam wam dać "przyjemność" z oglądania pewnych rzeczy na bieżąco. Wybaczcie, że nie odzywałam się, nie komentowałam, ale chciałam, żebyście najpierw zobaczyli - tłumaczyła serialowa Franka.

Wyznała prawdę

Na koniec Kachlik przyznała, że to ona "uśmierciła" ukochaną Zduńskiego. Nie została usunięta z "M jak miłość", nie wyrzucono jej z pracy. Odeszła, by rozwijać się w innych produkcjach.

Nie obwiniajcie produkcji! Nie strzelajcie w produkcję w komentarzach, bo to jest absolutnie wszystko moja wina. Ja uznałam, że czas na zmiany i to ja pożegnałam się z serialem, także nie był to pomysł produkcji. Nie wywalono mnie! Na mnie już czas, pora iść dalej - rzuciła ze śmiechem na nagraniu, które umieściła na swoim instagramowym profilu (znajdziecie je niżej).

Zobacz także: M jak miłość, odcinek 1906: Franka przed operacją powie Kindze o złych przeczuciach, że umrze - WIDEO, ZDJĘCIA

Dziękuję Ci za lata pracy, przygody i wspólnego celu, zrozumienia i jedności w tym, co tworzyliśmy… a tworzyliśmy fajnie i z przyjemnością. Do zobaczenia 7.02 podczas wspólnego spektaklu - skomentował nagranie koleżanki Rafał Mroczek.

A Kasia Cichopek dodała:

Dziękuję Dominika za wspólny czas. Było super i mam nadzieję, że spotkamy się gdzieś na szlaku.

Internauci komentują. Co to były za emocje!

Fani "M jak miłość" zasypali serialową Frankę komentarzami. Tak jak mówiła aktorka, bardzo przeżyli jej śmierć:

"Płakałam jak dziecko. Bardzo lubiłam Twoją postać! Powodzenia w dalszej karierze, jesteś superaktorką", "Przykre zakończenie, szkoda, że musieli uśmiercić pani bohaterkę. Wspaniale pani grała!", "Niby serial, ale szkoda, że Pawła związek znowu się rozpada. A wszystko szło tak dobrze… szkoda Franki - będziemy tęsknić, bo wszyscy ją naprawdę polubiliśmy. Powodzenia i równie pięknie zagranych ról!", "Popłakałam się jak małe dziecko, rozwaliło mnie", "Będziemy tęsknić, ale na zawsze pozostaniesz w naszych serduszkach".

Zobacz także: M jak miłość. Tak produkcja pożegnała Dominikę Kachlik po śmierci Franki! Nie tego można było się spodziewać - ZDJĘCIA

Zobacz więcej zdjęć. Daniel Martyniuk wyzwał ojca na pojedynek na pięści. A Zenek? Koncertuje. Ma pełen grafik!

M jak miłość ZWIASTUN. Śmierć Franki podczas operacji. Tak Paweł dowie się, że jego żona nie żyje
QUIZ. Dopasuj aktora do roli w serialu TVP. "Klan", "M jak miłość", "Na dobre i na złe"
Pytanie 1 z 20
Artur Żmijewski zagrał:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki