Ryszard Dąbrowski, znany szerszej publiczności jak "Szczena" z programu "Chłopaki do wzięcia", ma za sobą trudną przeszłość. Jak nietrudno się domyślić, telewizyjna produkcja dała mu dużą rozpoznawalność, choć wiążą się z tym zarówno plusy, jak i minusy. Ostatnio Dąbrowski po dłuższym czasie nieobecności opublikował niespodziewanie nagranie, na którym wyraził chęć powrotu do freak fightów. Ogromne emocje wzbudził oczywiście fakt, że "Szczena" mógłby zawalczyć w oktagonie nawet za grosze, ale przede wszystkim pojawiły się pytania dotyczące powodów jego zniknięcia. W ostatnich latach bohater "Chłopaków do wzięcia" zmagał się między innymi z bezdomnością i problemami finansowymi, ale tym razem - jak się okazuje - przestał być nagle aktywny w mediach społecznościowych, ponieważ... trafił do więzienia. Nie pierwszy raz, dodajmy.
- Gdzie ja mogłem być? W pudle - przyznał szczerze w rozmowie z TVReklama.
Ryszard Dąbrowski, który wielokrotnie prosił o wsparcie finansowe, znowu jest na bakier z prawem. Wcześniej, gdy jego dom rodzinny został zburzony, stracił dach nad głową. Ostatecznie trafił do ośrodka dla bezdomnych. Potem znalazł pracę w budownictwie, przeprowadził się do nowego lokum, i zniknął. Plotki o jego aresztowaniu okazały się prawdziwe. Ale dlaczego "Szczena" wylądował w więzieniu? W najnowszym wywiadzie zdradził szczegóły. Więcej poniżej.
Ryszard "Szczena" Dąbrowski znowu w więzieniu. "Stary skazaniec, multirecydywa, musi dostać wyrok"
Ryszard "Szczena" Dąbrowski w najnowszym wywiadzie przyznał wprost, że na stancji, gdzie mieszkał, doszło do bójki z jego udziałem. Mężczyzna mówi, że "miał trochę problemów" z obywatelami Ukrainy. Doszło do sprzeczk.
- Trochę się z nimi pobiłem, nie było mnie dziesięć miesięcy - przyznał Ryszard Dąbrowski. - Miałem bójkę na stancji, ktoś mnie tam bardzo mocno wku..., zrobiłem komuś krzywdę, więc mnie zabrali do więzienia. Jak to się mówi, stary skazaniec, który jest multirecydywą, musi dostać wyrok. No i dostałem - podsumował.
Po wyjściu na wolność, "Szczena" nie rezygnuje z planów podbicia medialnego świata. Jednym z pierwszym kroków jest deklaracja gotowości do stanięcia w szranki z kolejnym przeciwnikiem w ramach freak fightów. Tylko czy jakaś federacja zdecyduje się go zakontraktować? Czas pokaże.
Galeria zdjęć: "Chłopaki do wzięcia". Nie żyje kolejny bohater programu Polsatu