Za nami Hell's Kitchen 4, odcinek 3. Było bardzo ostro. Dziewczyny pokazały, że nie potrafią współpracować, a jedynie kłócić się. I to bynajmniej nie konstruktywnie.
- Ja ci Paulinka powiem, krótko i na temat i mam nadzieję, że zrozumiesz za pierwszym razem. Jesteś za bardzo zafiksowana na swój temat. Jesteśmy drużyną i jak nie zaczniesz grać drużynowo, to my przejdziemy bez ciebie przez to! Blondyna, zrozumiałaś, co ja powiedziałam? To jest pierwszy i ostatni raz! Nie trafiłaś na sześć debilek! Zastanów się nad swoim zachowaniem, bo nam taka osoba w drużynie nie jest potrzebna. Na razie drużyna robi tyły przez ciebie. Skończyłam temat. Nie zadzieraj z nami! - powiedziała oschle Monika, która uważa, że to przez Paulinę ich drużyna nie wydała żadnego dania.
Szef Amaro, nie mogąc patrzeć na kłócące się dziewczyny, zrobił coś czego dotychczas jeszcze nie było w "Hell's Kitchen" - nominował wszystkie dziewczyny do opuszczenia programu. Z "Piekielną kuchnią" ostatecznie musiała się pożegnać Ania Błaszkiewicz.
Czy wydarzenia wczorajszego odcinka nauczą czegoś uczestniczki? Czy relacje między nimi się poprawią? Przekonamy się już we wtorek, 29 września, o godzinie 20:05 w Polsacie.