Stylistka Marty Nawrockiej w pierwszym wywiadzie! "Szefowa ma najlepsze pomysły"

Stylistka Pierwszej Damy w pierwszej rozmowie z mediami zdradziła kulisy ubierania pary prezydenckiej. Okazuje się, że wkład Marty Nawrockiej (39 l.) w pomysły na kreacje jest ogromny! Najgłośniejszą do tej pory sylwetkę sama wymyśliła. Jakie jeszcze sekrety kryje jej garderoba?

Stylistka Pierwszej Damy udzieliła pierwszego wywiadu

"Super Express": - Czy przyjmując pracę stylistki Marty Nawrockiej, spodziewała się Pani, że kreacje Pierwszej Damy będą wzbudzać aż taką sensację i tyle publikacji medialnych?

Magdalena Rycerska-Zdunek: - Nie, absolutnie się tego nie spodziewałam. Oczywiście miałam świadomość, że styl Pierwszej Damy będzie poddawany nieustannej obserwacji i analizie, jednak intensywność publikacji i emocji wokół stylizacji była dla mnie sporym zaskoczeniem.

Jestem osobą spoza świata mediów. Pracuję raczej „za kulisami”. Od 15 lat jestem związana z gdańskim Atelier Konaszewski, gdzie rzemiosło, precyzja i odpowiedzialność za strój są fundamentem pracy. Przez lata ubierałam osoby pełniące ważne funkcje publiczne, dlatego strój zawsze był dla mnie czymś więcej niż modą – był komunikatem, elementem protokołu i formą reprezentacji. Współpraca z Martą Nawrocką to dla mnie zaszczyt i wielkie wyróżnienie. Fakt, że Pierwsza Dama obdarzyła mnie zaufaniem i wybrała właśnie mnie, traktuję bardzo osobiście. Dziś zajmuję się stylizacjami zarówno Pierwszej Damy, jak i Prezydenta Karola Nawrockiego. Każdy strój - czy to damski kostium, czy męski garnitur - powstaje z myślą o reprezentowaniu państwa, a nie o wywoływaniu sensacji.

Zobacz również: Marta Nawrocka udzieliła wywiadu. Zdobyła się na szczere wyznanie

- Jak pani reaguje na skrajne komentarze? Jedni zachwalają styl pierwszej damy pod niebiosa, inni czepiają się dosłownie każdego drobiazgu i krytykują każdy wybór...

Początki były dla mnie trudne, bo nie byłam przygotowana na tak skrajne oceny. Czytałam każdy komentarz i każdy artykuł, starając się zrozumieć odbiór stylizacji. Bardzo przeżywałam każdą krytykę. Z każdym miesiącem zaczęłam traktować ją jak wartościową lekcję - coś, co pozwala się rozwijać i uczy dystansu.

Najważniejsze jest dla mnie to, by Pierwsza Dama czuła się dobrze i pewnie w tym, co nosi oraz by stylizacja była adekwatna do okazji. Styl w dyplomacji nie polega na podążaniu za trendami czy modą uliczną, lecz skupia się przede wszystkim na protokole. Ogromnym wsparciem jest dla mnie rodzina oraz zespół, z którym pracuję – ich doświadczenie, spokój i zaufanie pozwalają mi rozwijać skrzydła i modową pasję.

Pierwsza Dama Marta Nawrocka też projektuje swoje stroje!

- Czy to prawda, że Pierwsza Dama sama też  bierze udział w projektowaniu swoich strojów? Które z nich powstały z jej pomysłu, projektu? Jak wygląda wasze wspólne tworzenie stylizacji?

- Tak, Pierwsza Dama ma bardzo duży wkład w tworzenie swoich stylizacji. Jest niezwykle świadoma swojego stylu, ma doskonałe wyczucie estetyki. Uwielbiam jej kreatywność. Często żartujemy w garderobie, że „szefowa ma najlepsze pomysły”. Jednym z najważniejszych projektów, jakie tworzyłyśmy był strój na uroczystość zaprzysiężenia Prezydenta. I była to autorska wizja Marty Nawrockiej, którą ja przelałam na papier, a następnie wspólnie z zespołem zrealizowałyśmy. W każdym stroju jest jakiś element jej własnego pomysłu – czasem to kolor tkaniny, czasem guzik, czy inne dodatki.

Praca nad stylizacjami Małżonki Prezydenta RP to długi, ale bardzo uporządkowany proces. Opiera się na planie aktywności zapisanym w kalendarzu Pierwszej Damy. Każde wydarzenie analizujemy pod kątem protokolarnym. Bierzemy także pod uwagę miejsce i porę dnia. Następnie rozmawiamy o tym, w czym Pierwsza Dama będzie czuła się najlepiej. Kolejnym etapem są szkice i wizualizacje. Wreszcie wybieramy jedną koncepcję i przystępujemy do szycia.

Zobacz również: Marta Nawrocka w 2025 roku nie bała się eksperymentów! Oto jej najlepsze kreacje

W trakcie przymiarek dopracowujemy formę, detale i dodatki – to naturalna część procesu twórczego. Odpowiadam również za spójność garderoby Pierwszej Damy, dbając o to, by stroje nie były jednorazowe i mogły funkcjonować w różnych zestawieniach. Całość powstaje we współpracy z zespołem mistrzów krawiectwa oraz wizażystką, która makijażem i fryzurą dopełnia stylizację, nadaje jej lekkości oraz blasku. To zawsze praca zespołowa, oparta na zaufaniu i dobrej energii.

Marta Nawrocka i jej stylistka bardzo pilnują protokołu

- Jak bardzo restrykcyjnie podchodzicie do zasad protokołu i tych wszystkich obostrzeń? Kilka Pierwszych Dam było krytykowanych za „złamanie zasad”, ale chyba z biegiem lat się trochę „rozluźniły”?

- Protokół dyplomatyczny jest dla nas absolutną podstawą każdej stylizacji. Traktujemy go bardzo poważnie, bo wyznacza ramy elegancji i szacunku wobec instytucji oraz wydarzeń. Dbamy o odpowiednie długości, zakryte ramiona, pełne obuwie, stonowaną biżuterię, właściwe kolory i wysokiej jakości tkaniny. Jeśli pojawiają się nowoczesne akcenty to są one zawsze subtelne i przemyślane.

Jednocześnie bardzo ważna jest dla nas funkcjonalność garderoby. Szyjemy stroje, które mogą być wykorzystywane wielokrotnie, w różnych kontekstach. Czasem delikatnie „odczarowujemy” zasadę niepowtarzania stylizacji, zmieniając dodatki czy sposób noszenia – to świadome, odpowiedzialne podejście do mody, bliskie również Pierwszej Damie.

Rozmawiała: Aleksandra Pajewska-Klucznik

Super Express Google News
Jasnowidz Jackowski o tym, co czeka Martę Nawrocką w 2026

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki