Spis treści
Związana przez wiele lat z Telewizją Polską prezenterka i tancerka znów pojawi się na szklanym ekranie, tym razem zasilając szeregi Polsatu. Ida Nowakowska stanowczo zaznacza, że po zniknięciu z krajowych mediów w 2024 roku wciąż pozostawała bardzo aktywna zawodowo. W minionym czasie realizowała się przede wszystkim w projektach zagranicznych i absolutnie nie mogła narzekać na nudę.
To jest takie śmieszne u nas, bo wydaje mi się, że jak znikasz z telewizji, to tak jakbyś niczego nie robiła, nie robił. Dużo osób mnie pyta: "Wracasz do pracy?", a ja miałam tak zapracowane dwa lata, że ledwo co żyłam! (śmiech) Tylko wiesz, pracowałam gdzieś indziej, przyjmowałam zagraniczne projekty. W Los Angeles tak jak mówiłam cały czas kontynuuję te rzeczy, o których mam nadzieję, że będę mogła niebawem powiedzieć. Też w Czechach robiłam przepiękny choreograficzny projekt, gdzie robiłam i choreografię, i tańczyłam z gwiazdami i z Paryża, i z Warszawy, z teatrów wielkich, z Opery Narodowej naszej tutaj. Więc muszę powiedzieć, że było to takie bardzo dla mnie takie artystyczne, wiesz? - zapewniała w rozmowie z Eską.
Ida Nowakowska nową gwiazdą telewizji Polsat
Publiczność zobaczy artystkę w trzech odrębnych formatach stacji zarządzanej przez Edwarda Miszczaka. Ida Nowakowska wystąpi jako uczestniczka w popularnym programie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", poprowadzi nowość pod tytułem "Hitster" i dołączy do Krzysztofa Ibisza w porannym paśmie "Halo tu Polsat". Dziennikarze dopytywali byłą gwiazdę TVP o ewentualny angaż do programu śniadaniowego podczas oficjalnej prezentacji ramówki stacji, jednak prezenterka skutecznie ukrywała te informacje przed mediami.
Ida Nowakowska omijała temat posady w "Halo tu Polsat"
W trakcie oficjalnego przedstawiania jesiennych nowości stacji Polsat nikt jeszcze oficjalnie nie informował o zastąpieniu Ewy Wachowicz w formacie "Halo tu Polsat" przez Idę Nowakowską. Mając bogate doświadczenie w prowadzeniu audycji porannych tancerka wolała nie komentować doniesień o nowej posadzie. Kiedy zapytano ją wprost o potencjalny udział w tym projekcie, artystka zdecydowała się na wyjątkowo wymijającą wypowiedź.
Jak dostaję propozycję, to każdą rozpatruję. Tak samo jak "Twoją Twarz...", kiedy zadzwonili do mnie z propozycją. Bo to tak wygląda, że ktoś dzwoni, zaprasza cię do programu, sprawdzamy terminy, potem są zdjęcia próbne. Każdy przychodzi na tak zwany casting, każdy, kto został zaproszony. I powiem ci szczerze, że od razu wiedziałam, że jeśli terminowo będę mogła... Kończyłam właśnie w Stanach jedną rzecz, byliśmy wtedy w Nowym Jorku, pamiętam jak rozmawialiśmy po raz pierwszy z rodziną, byłam tam i nagrywaliśmy tam film. I powiedziałam: "Ale bym bardzo chciała! Czy to się uda?". I wszystko się tak idealnie udało! A to jest projekt, który uważam, że jest fantastyczny, naprawdę. I bardzo, bardzo chciałam i wiedziałam, że to będzie na najwyższym poziomie, a myślę, że ta edycja jest realizacyjnie, tak telewizyjnie, jeszcze jeszcze lepiej robiona! Mamy nowe studio, mamy technologie, których jeszcze nie było w tym programie. Ja byłam zachwycona każdą kreacją, wcieleniem moich współuczestników. Niezwykli ludzie! Więc coś wyjątkowego. A potem, jak przyszła propozycja "Hitster", to na początku nie wiedziałam. (...) Ja nie oglądałam tego programu, bo jak na razie był tylko w Wielkiej Brytanii, w Niemczech, jeszcze w innych krajach. Zobaczyłam, mówię: „O, to jest super program!”. Gra jest niezwykle popularna, wiele osób ją uwielbia. Ale teraz, już po zakończeniu zdjęć wiem, że to są naprawdę formaty, w których mam nadzieję i jestem prawie pewna, zakochają się widzowie. Bo to są programy z myślą o widzach. To widzowie mają się wzruszać, mają przeżywać z nami wszystko, co tam się dzieje. A ja dlatego kocham telewizję, bo jest blisko widzów - odpowiedziała.
Trzeba przyznać, że to bardzo mądra metoda unikania konkretnych deklaracji.