- Łotwa zniszczyła drona, który naruszył jej przestrzeń powietrzną od strony Białorusi, co stanowi kolejny niepokojący incydent w regionie.
- Okazało się, że zestrzelony bezzałogowiec był ukraińskiego pochodzenia, a jego model objęto tajemnicą ze względu na planowane operacje.
- Odkryj, co oznacza ten niepokojący trend i jak rosyjskie zakłócenia wpływają na bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej.
Dron na Łotwie był pochodzenia ukraińskiego
Do zdarzenia, o którym mowa, doszło 14 sierpnia. "Bezzałogowiec został zniszczony w okolicach miejscowości Rugaji w powiecie Balvi, około 60 km na północ od Rzeżycy przez włoskie siły powietrzne, patrolujące przestrzeń krajów bałtyckich. Wleciał na terytorium Łotwy od strony Białorusi" - głosi czwartkowy komunikat łotewskich sił zbrojnych. Dodano w nim, że informacje na temat modelu drona nie będą udzielane z uwagi na planowane operacje sił zbrojnych Ukrainy.
Łotwa zwraca uwagę, że stosowane przez Rosjan środki walki elektromagnetycznej mogą zakłócać łączność i nawigację, a także utrudniać, a nawet uniemożliwiać użycie precyzyjnej broni przy namierzaniu celów. PAP przypomina, że wrak strąconego drona odnaleziono tego samego dnia wieczorem, a potencjalne ładunki wybuchowe zostały zdetonowane w sobotę.
To już kolejne takie zdarzenie na Łotwie
Był to już drugi podobny incydent na Łotwie w ostatnim czasie. Wówczas, czyli 8 czerwca, myśliwce NATO także zniszczyły drona. "Wcześniej w tym roku obce drony kilka razy naruszyły łotewską przestrzeń powietrzną podczas ataków na cele w Rosji, przeprowadzanych przez Ukrainę. Maszyny rozbiły się wtedy na niezamieszkanym terenie. W jednym przypadku dron uderzył w infrastrukturę cywilną, uszkadzając m.in. puste zbiorniki na paliwo" - przypomina Polska Agencja Prasowa.