Jarosław Bieniuk powoli wraca do życia. Bardzo przeżył śmierć swojej ukochanej Ani Przybylskiej, która zmarła po wyczerpującej chorobie. Już dwa miesiące po śmierci Ani musiał pojawił się na otwarciu pierwszego salonu Avon. Na imprezie pojawiła się m.in. Weronika Rosati, Małgorzata Socha, które pozowały razem z Bieniukiem. Są one bowiem twarzami marki Avon. Jednak największą sensację zrobił oczywiście Bieniuk, o którego los martwią się jego najbliżsi. Bieniuk musiał pojawić się na imprezie, ponieważ kilka miesięcy temu podpisał kontrakt reklamowy z Avonem i został ambasadorem męskich kosmetyków. Wtedy uśmiechał się, bo "musiał".
Teraz Bieniuk na nowo zaczyna odkrywać uroki życia. Ból po stracie Ani nadal jest w jego sercu, ale Jarek musi żyć dalej. Świadectwem tego, że Bieniuk ma lepsze chwile, jest zdjęcie, które wstawił na swój profil na Instagramie. Bieniuk wstawił selfie, na którym się uśmiecha! Zdjęcie pochodzi ze Stuttgartu, pojechał tam na specjalnie zorganizowaną konferencję na temat platformy cyfrowej eFan24.
Mamy nadzieję, że Jarek z każdym dniem będzie czuł się coraz lepiej, tego bardzo mu życzymy.
Zobacz też: Jarosław Bieniuk udzielił pierwszego wywiadu od śmierci Ani Przybylskiej!
i