Joanna Krupa od lat mieszka w USA. To tam jako dziecko wyjechała z rodzicami. Niestety, swojego dzieciństwa w Stanach Zjednoczonych gwiazda nie wspomina dobrze. Krupa doskonale pamięta ile przykrości sprawiali jej rówieśnicy tylko dlatego, że dziewczynka pochodziła z Polski. W rozmowie z serwisem plejada.pl piękna modelka opowiedziała o tym, co trapiło ją, gdy była dzieckiem. Mała Joasia doświadczyła przemocy od kolegów i koleżanek. Wyśmiewano się z niej, szarpano za włosy, dochodziło nawet do tego, że rzucano w Krupę jajkami: - W dzieciństwie byłam ofiarą przemocy w szkole. Śmiano się, że jestem Polką, że jestem blondynką. Jak wracałam ze szkoły, to rzucali we mnie jajkami lub szarpali za włosy - opowiedziała o bolesnych wydarzeniach sprzed lat.
Nie wiadomo jak wpłynęły by te wydarzenia na dalsze życie Krupy, gdyby nie jej rodzice, którzy zawsze, nawet w bardzo trudnych chwilach byli przy niej. Gwiazda wiele im zawdzięcza, bo jak sama przyznaje, gdyby nie oni mogłoby skończyć się różnie: - Miałam kochaną rodzinę, która mnie wspierała. Dzięki nim nie wpadłam w depresję. Modelka doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak ludzka złość działa: - Niektórzy przechodzą przez tę przemoc i odbierają sobie życie. Przemoc powinna być nielegalna, podobnie jak straszne komentarze w Internecie, które powinny być od razu kasowane - powiedziała Joanna Krupa.