Joanna Opozda zdobyła popularność grając Jowitę Kaczmarek w serialu "Pierwsza miłość", ale 30-latka do tej pory nie miała jeszcze okazji wystapić w głównej roli w filmie fabularnym. Teraz cieszy się nie tylko dlatego, że znany reżyser wybrał ją do roli ikony kina - Brigitte Bardot, ale też z tego, że to sama Bardotka obejrzała jej zdjecia próbne i je zatwierdziła. Swoją radością Asia podzieliła się na Instagramie.
- Wciąż ciężko mi uwierzyć w to, że legenda kina, ikona - Brigitte Bardot oglądała moje zdjęcia i mój casting. Osobiście zaakceptowała wybór mojej skromnej osoby do tej roli, to ogromny zaszczyt, życie potrafi zaskakiwać, jestem bardzo wdzięczna i szczęśliwa - napisała na Instagramie.
W rozmowie z serwisem pudelek.pl Joanna szczegółowo opowiada, jak się dowiedziała o tym szczęśliwym wydarzeniu. .
- Dla mnie, Asi Opozdy z Buska Zdroju, dziewczynki, która w wieku ośmiu lat zaczęła marzyć o karierze aktorskiej, to było zbyt wiele. Pamiętam, że wracałam z jakiegoś planu do Warszawy i musiałam stanąć na stacji. Zaczęłam biegać wokół auta. Musiałam dopytać, czy naprawdę pani Bardot oglądała mój casting i moje zdjęcia. Dostałam potwierdzenie kilka razy, a i tak było to dla mnie niewiarygodne. Do tej roli wybrał mnie Lech Majewski, ale jeśli aktorka żyje, to musi wyrazić zgodę, aby inny aktor mógł ja zagrać. Do tej pory Bardot odmawiała, więc jest to dodatkowe wyróżnienie - wyznała.
Film o Brigitte Bardot to dla młodej aktorki wielkie wyróżnienie, ale też i wielkie wyzwanie. To jej pierwsza w karierze główna rola na dużym ekranie. Będzie wspólpracować ze znanym reżyserem i ze znakomitymi aktorami - Magdaleną Różdżką i Andrzejem Grabowskim. Zdjęcia do filmu mają potrwać dwa lata. Fani Asi spekulują, że jej odejście z serialu "Pierwsza miłość" wiąże się z propozycją zagrania roli Brigitte Bardot, ale ona sama zapewnia, że obie sprawy nie mają ze sobą nic wspólnego. Chociaż - z drugiej strony na Instagramie Joanny możemy przeczytać - " teraz już wiecie, dlaczego uczyłam się francuskiego". Tak czy owak życzymy Asi udanego debiutu na wielkim ekranie. A fani Joanny Opozdy mogą mieć nadzieję, że wróci ona jeszcze do "Pierwszej miłości", bo jej postać w serialu nie została uśmiercona.