Choć Justyna Steczkowska jest zapracowana jak mało kto, znalazła chwilę, którą poświęciła wyłącznie swojej rodzinie. Razem z mężem Maciejem Myszkowskim (42 l.), synami Leonem (15 l.), Stasiem (10 l.) i małą Helenką (2 l.) wybrała się do ich ulubionej Juraty, którą to odwiedzają od lat. Zaraz po przyjeździe Jusia zabrała córeczkę do pobliskiego sklepiku z zabawkami. Helenka wybrała sobie kolorowe łopatki i wiaderko, a potem spacerowała z mamą po mieście. Takie babskie wypady są niezwykle ważne dla małych dziewczynek. W tym samym czasie mąż gwiazdy zajmował się synami. Razem hasali po lesie. Potem wszyscy spotkali się jednak na plaży. Było za zimno, aby kąpać się w morzu, więc razem zasiedli w rodzinnym kręgu. Bawili się piaskiem i rozmawiali, dopóki nie przegoniła ich stamtąd zbliżająca się burza. I choć zamiast ręcznikiem kąpielowym Justyna musiała owijać się ciepłym płaszczem, nie zepsuło jej to humoru. Wszak rodzina mogła w końcu być razem.
Zobacz: Taką Bobbi Brown zapamiętamy [ZDJĘCIA]