Stenka ujawniła prawdę o chorobie męża
Danuta Stenka rzadko wpuszcza media do swojego życia prywatnego. Teraz sytuacja zrobiła się zbyt poważna, aby z nich nie skorzystać. Aktorka przekazała dramatyczne wieści dotyczące zdrowia męża. U Janusza zdiagnozowano bardzo agresywnego szpiczaka plazmocytowego, czyli groźny nowotwór krwi.
Jak wyjaśniła, pojawiła się szansa na leczenie, które może uratować życie jej męża. Problemem są jednak pieniądze i czas. Koszt takiej terapii to 2 miliony zł!
Kochani, dzisiaj ja przychodzę z prośbą o pomoc dla mojej najbliższej rodziny, dla... dla mojego męża. Jak grom z jasnego nieba spadła na nas diagnoza: bardzo agresywny szpiczak. Terapia, która może uratować mu życie, jest nierefundowana, a suma całkowicie przekracza nasze możliwości — to około dwóch milionów. Mało tego: goni nas czas. Zostało bardzo mało czasu. Dlatego bardzo was proszę o wsparcie, jakiekolwiek wsparcie. I jeśli to możliwe, o posyłanie mojej prośby dalej.
Mąż Stenki potrzebuje natychmiastowej terapii
Szansą dla Janusza jest nowoczesna terapia komórkowa CAR-T. Niestety, leczenie nie jest refundowane, a jego koszt oszacowano na około dwa miliony złotych. To kwota, której rodzina nie jest w stanie samodzielnie zgromadzić.
Do nagrania Danuta Stenka dołączyła również osobisty wpis. Napisała w nim o strachu o przyszłość, ale także o nadziei, że uda się pokonać przeciwności. Podkreśliła, że najbardziej chciałaby wrócić do zwyczajnego życia z ukochanym mężem. Wspólne rozmowy, plany i codzienne chwile nabrały dziś dla niej zupełnie innego znaczenia.
Aktorka poprosiła o każdą możliwą formę wsparcia. Liczy się nie tylko pomoc finansowa, ale również udostępnianie apelu, dzięki któremu informacja o zbiórce może dotrzeć do kolejnych osób.
Zbiórka dla męża Danuty Stenki już ruszyła
W serwisie Siepomaga.pl uruchomiono zbiórkę na leczenie Janusza. Apel aktorki spotkał się z natychmiastową reakcją internautów. W chwili publikacji pierwotnego materiału na koncie zbiórki znajdowało się już prawie 65 tys. zł.
Przed rodziną wciąż jednak ogromne wyzwanie. Do zebrania kwoty potrzebnej na terapię brakuje bardzo dużo, a jak podkreśliła sama Danuta Stenka, w tej walce liczy się również czas.
Są w życiu takie chwile, kiedy wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Liczy się tylko jedno – żeby ukochana osoba była obok i była zdrowa… Czasem jednak życie stawia nas w sytuacji, w której sami nie dajemy rady. Wtedy tak wiele znaczy pomoc drugiego człowieka.Mój mąż, Janusz, walczy ze szpiczakiem plazmocytowym – groźnym nowotworem krwi. Patrzę na to, przez co przechodzi, z ogromną nadzieją, ale też lękiem o jutro. Tak bardzo chciałabym, żebyśmy mogli wrócić do naszej zwyczajnej codzienności. Do wspólnych planów, rozmów i tych wszystkich drobiazgów, które dziś znaczą dla mnie więcej niż kiedykolwiek.Nadzieją dla Janusza jest nowoczesna terapia CAR-T. Niestety, jej koszt jest ogromny.Dlatego dziś zwracam się do Was z całego serca. Pomóżcie mi zawalczyć o przyszłość u boku człowieka, którego kocham.Dziękuję za każdą życzliwość, okazane wsparcie i każde udostępnienie. ❤️
Czytaj też: Agnieszce Maciąg przyśnił się własny pogrzeb. Kilka dni później już nie żyła