Porwali 16-latka, grozili mu śmiercią i próbowali zgwałcić. Koszmar w Śremie!

2026-10-20 16:38

Siłą wciągnęli nastolatka do auta, nałożyli mu torbę na głowę, grozili śmiercią, a następnie wywieźli i próbowali zgwałcić. W kwietniu poznański sąd skazał czterech oprawców na kary do siedmiu lat więzienia. Wkrótce zapadnie prawomocny wyrok w tej przerażającej sprawie.

Do tych wstrząsających zdarzeń doszło w Śremie w kwietniu 2025 roku. Z ustaleń prokuratury wynika, że głównym prowodyrem był 43-letni Mariusz Z.. Mężczyzna miał zaplanować brutalny atak na 16-latka po tym, jak jego córka, rówieśniczka ofiary, oświadczyła, że chłopak ją upił i wykorzystał. 43-latek postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, chcąc pobić i zastraszyć nastolatka. W realizacji tego przestępczego planu mieli mu pomóc jego kompani.

Wciągnęli 16-latka do samochodu i grozili śmiercią

Śledczy ustalili, że w zorganizowaniu porwania brali udział również 16-letnia dziewczyna i jej 18-letni znajomy Szymon G., działający w porozumieniu z oskarżonymi. Zwabili oni ofiarę na spotkanie w rejonie stacji paliw przy ul. Kolejowej. Tam czterech mężczyzn miało brutalnie wciągnąć 16-latka do auta.

Będąc w samochodzie, napastnicy założyli chłopakowi na głowę foliowy worek i grozili mu śmiercią. Ofiara została wywieziona w rejon przystani Marina przy ul. Nabrzeżnej. Na miejscu oprawcy pobili 16-latka, a śledczy dowiedli, że sprawcy usiłowali go również zgwałcić.

Prokuratura Rejonowa w Śremie sformułowała akt oskarżenia przeciwko Mariuszowi Z., Michałowi L., Jarosławowi J. oraz Franciszkowi G. Zarzucono im m.in. bezprawne pozbawienie wolności i usiłowanie zgwałcenia. Dwóch z nich odpowiadało też za posiadanie narkotyków, a Mariusz Z. dodatkowo za nielegalne posiadanie naboju do karabinu Mauser.

Sąd w Poznaniu skazał oprawców Mariusza Z. na więzienie

Sądowy proces czwórki oprawców ruszył w lutym. W kwietniu Sąd Okręgowy w Poznaniu uznał mężczyzn za winnych. Mariusz Z. został skazany na łącznie siedem lat pozbawienia wolności. Franciszek G. ma spędzić w więzieniu 5,5 roku, a odpowiadający w warunkach recydywy Michał L. – sześć lat i dwa miesiące.

Kierujący samochodem Jarosław J. usłyszał wyrok półtora roku pozbawienia wolności za udział w porwaniu.

Sąd nałożył również na Mariusza Z., Franciszka G. i Michała L. pięcioletni zakaz pracy z małoletnimi oraz nakazał im solidarną zapłatę 30 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonego 16-latka. Mariusz Z. musi zapłacić dodatkowo 300 zł za naprawienie szkody. Cała czwórka ma pięcioletni zakaz zbliżania się do ofiary, a Mariusz Z. i Franciszek G. mają wpłacić po tysiąc złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Adwokaci żądają łagodniejszych kar. Wyrok wyda Sąd Apelacyjny w Poznaniu

Obrońcy Mariusza Z., Franciszka G. i Michała L. złożyli apelacje od nieprawomocnego orzeczenia. Wskazywali w nich na rzekome błędy w ustaleniach faktów oraz twierdzili, że kary są rażąco surowe. Wnosili o ich złagodzenie, bądź o uchylenie wyroku i powtórny proces w sądzie pierwszej instancji.

Prokuratura również wniosła apelację, ale dotyczyła ona wyłącznie Jarosława J. Śledczy domagali się zmiany kwalifikacji prawnej i uzupełnienia opisu zarzucanego mu czynu zgodnie z pierwotnym aktem oskarżenia.

Odwołaniami zajął się Sąd Apelacyjny w Poznaniu. Z uwagi na stopień skomplikowania sprawy, termin ogłoszenia prawomocnego wyroku został wyznaczony na 3 listopada.

70 lat były symbolem Łodzi. Trzy kominy EC2 przestały istnieć

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI