Katarzyna Zielińska odsłoniła dekolt... do pępka, Wieniawa postawiła na róż. Tak gwiazdy "bujały w obłokach" w TVP

2026-05-30 22:39

Katarzyna Zielińska pojawiła się na koncercie "Świat w obłokach – muzyczni spadkobiercy Marka Grechuty" w oliwkowej sukni z głębokim dekoltem, która od razu przyciągała wzrok. Na ściance TVP nie brakowało jednak konkurencji – Julia Wieniawa wybrała pastelową kreację z trenem, Maciej Zakościelny teatralny garnitur z falbaną, a Mela Koteluk srebrzysty komplet w duchu scenicznego luzu.

Koncert "Świat w obłokach – muzyczni spadkobiercy Marka Grechuty" był takim wydarzeniem, na którym stylizacje miały prawo wybrzmieć trochę inaczej niż na zwykłej branżowej ściance. Impreza odbyła się 30 maja 2026 r. w amfiteatrze w Ostródzie i była kolejną odsłoną cyklu "Muzyczni Spadkobiercy". Po ubiegłorocznym spotkaniu z piosenkami zespołu 2 plus 1 tym razem organizatorzy skupili się na twórczości Marka Grechuty – artyście, którego utwory od lat funkcjonują na styku piosenki, poezji i teatralnej wrażliwości. 

Widowisko transmitowały TVP2 i TVP VOD, a prowadzącymi byli Antoni Pawlicki i Agnieszka Więdłocha. Reżyserką koncertu została Beata Harasimowicz. Na scenie pojawili się m.in. Julia Wieniawa, Natalia Przybysz, Mietek Szcześniak, Maciej Zakościelny, Katarzyna Zielińska, Sonia Bohosiewicz, Krzysztof Kiljański, Mela Koteluk, Marcin Januszkiewicz i Andrzej Kozłowski.  Jeśli chodzi o stylizacje, nie było jednej obowiązującej estetyki. Zamiast tego pojawiły się pastele, połysk, wzory, sceniczne detale i suknia, która szczególnie mocno pracowała na ściance.

Katarzyna Zielińska postawiła na dekolt i oliwkową elegancję

Najbardziej zmysłową stylizację wieczoru zaprezentowała Katarzyna Zielińska. Aktorka wybrała długą, dopasowaną suknię w odcieniu przygaszonej oliwki. Kreacja miała długie rękawy, marszczenia w talii i głęboki dekolt, który stał się najmocniejszym punktem całego looku. Suknia Zielińskiej trzymała balans między odwagą a elegancją. Miękko układający się materiał, spokojny kolor i oszczędne dodatki sprawiały, że całość wyglądała dojrzale, wieczorowo i bardzo świadomie.

Zobacz też: Małgorzata Rozenek szokuje kreacją na TOP CHARITY. Złote sutki nawiązują do Afryki

Julia Wieniawa w pastelowej sukni z trenem

Julia Wieniawa wybrała zupełnie inną drogę. Jej jasnoróżowa suknia była najbardziej klasycznie galową stylizacją tego wydarzenia. Dopasowana góra, miękkie drapowanie przy biuście, długi dół i delikatny tren tworzyły efekt romantyczny, ale nie przesłodzony. Kreacja dobrze korespondowała z nazwą koncertu – "Świat w obłokach" aż prosił się o coś lekkiego, pastelowego i trochę bajkowego.

Jeśli Zielińska wygrała kategorię odważnej elegancji, Wieniawa była najmocniejszą kandydatką do tytułu najbardziej galowej uczestniczki wieczoru. Różowa suknia nie miała w sobie wielkiej modowej prowokacji, ale miała konsekwencję.

Zakościelny, Przybysz i Koteluk pokazali mniej oczywiste strony wieczoru

Maciej Zakościelny postawił na teatralny gest. Szary garnitur zestawił z jasną koszulą ozdobioną falbaną przy dekolcie. W połączeniu ze skrzypcami w dłoni stylizacja nabierała scenicznego charakteru i dobrze pasowała do koncertu poświęconego Grechucie. W męskiej modzie eventowej wciąż zbyt często króluje bezpieczna przewidywalność, dlatego taki detal od razu robi różnicę. Natalia Przybysz wybrała artystyczny luz. Czarna baza, długi wzorzysty płaszcz i czerwone usta stworzyły stylizację mniej galową, ale zgodną z jej wizerunkiem. To był look bardziej muzyczny niż celebrycki – swobodny, graficzny i bez potrzeby wpisywania się w czerwono-dywanowe reguły. Mela Koteluk z kolei błyszczała dosłownie. Jej srebrzysty komplet z koszulową górą i szerokimi spodniami miał w sobie sceniczny połysk, ale też wygodę i dystans do klasycznego glamour. 

Kto więc wygrał modowo ten wieczór? Po zmianie akcentu odpowiedź jest dużo ciekawsza. Julia Wieniawa wyglądała najbardziej galowo, Mela Koteluk najbardziej nieoczywiście, a Maciej Zakościelny najlepiej wykorzystał sceniczny kontekst. Ale to Katarzyna Zielińska miała stylizację, która najskuteczniej łączyła elegancję z odważnym detalem.

Michał Szpak: "Wbrew pozorom jestem bardzo konserwatywny"

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki