Kazik Staszewski został punkowcem na złość babci

2015-11-10 15:39

Gdyby nie despotyczna babcia Kazik Staszewski nie zainteresowałby się punk rockiem? Szczera wypowiedź muzyka na temat relacji rodzinnych, które miały wpływ na jego osobowość i karierę

KULT KAZIK STASZEWSKI

i

Autor: Archiwum serwisu KULT KAZIK STASZEWSKI

O tym jak duży wpływ ma na nas rodzina, w której dorastamy, możemy przekonać się na przykładzie Kazika Staszewskiego. Wspominając przeszłość, muzyk doszedł do wniosku, że ogromny wpływ na wybór jego zainteresowań muzycznych miała.... babcia. Kazik wychowywał się w domu, w którym rządziły kobiety. Najważniejsza była babcia, która - jak wynika ze słów muzyka - była silną i despotyczną kobietą.

- Ciocia Halusia, czyli starsza siostra mojej mamy mówiła, że babcia była generałem, że nie była przyzwyczajona do nieposłuszeństwa, czy jakichkolwiek form protestu na terenie, na którym rządziła. Wobec czego, jak się pojawiła taka forma rebelii, to z niej skorzystałem. Muszę powiedzieć, że do pewnego wieku byłem grzecznym i układnym chłopcem, ale potrzeba bycia rebeliantem gdzieś tam we mnie zawsze tkwiła. Punk stworzyły taką instytucjonalną podkładkę do tego, żeby móc się babci nie we wszystkim słuchać, a nawet w niektórych sytuacjach buntować - czytamy w wywiadzie, którego Kazik Staszewski udzielił dziennikarce portalu dziennik.pl

W dalszej części wypowiedzi muzyka dowiadujemy się, że na początku swej kariery Kazik bardziej interesował się kulturą, sposobem życia i modą punkrockowców niż samą muzyką. Pogłębienie wiedzy na temat punk rocka jako gatunku muzycznego przyszło w drugim etapie fascynacji.

Na początku października 2015 roku ukazała się autobiografia Kazika Staszewskiego zatytułowana "Idę tam, gdzie idę". Publikacja to szczera rozmowa z Rafałem Księżykiem spisana w formie wywiadu-rzeki. To właśnie w tej książce znajdziemy więcej wspomnień artysty na temat dzieciństwa.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki