Kuchenne rewolucje 4. Magda Gessler OCIEPLIŁA swój wizerunek, jest mniej ostra

Po emisji dwóch odcinków czwartego sezonu "Kuchennych rewolucji", można dojść do wniosku, że wizerunek Magdy Gessler znacznie się ocieplił. Znana restauratorka choć wciąż wojuje z kucharzami i panoszy się po lokalach, nie jest aż tak krytyczna, jak w poprzednich sezonach. Program ma teraz znacznie pozytywniejszy przekaz, ale nie brakuje w nim wulgarnych powiedzonek.

Trudno nie zauważyć, że cieszący się powodzeniem program TVN-u, stał się bardziej przystępny dla widza. Magda Gessler nie jest już tak zacięta jak wcześniej, bo nieco przystopowała z surowymi ocenami. Stałe elementy rewolucji, jednak nie uległy zmianom. Restauratorka wciąż walczy z brudem i niewiedzą personelu, a przy tym w charakterystyczny dla siebie sposób używa szewskiego języka i ciętej riposty.

Dwie rewolucje już za widzami

Widzowie mogli dotąd podziwiać w czwartej edycji "Kuchennych rewolucji", dwie metamorfozy słynnej restauratorki. O ile pierwsza z nich, w lokalu Open Air w Magdalence zakończyła się sukcesem, to pod drugą w Kwidzynie Gessler zdecydowała się nie podpisywać.

Gessler odwiedziła knajpkę Steak House Rodeo. Po przeprowadzeniu swojej rewolucji, po tym, co później zastała w gastronomicznym lokalu, całkowicie się od niego odcięła. Wyszkolonego personelu już nie było, menedżera pilnującego biznesu nie zatrudniono, a właściciele w dalszym ciągu woleli realizować się zawodowo, niż skupić uwagę na założonym biznesie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki