Adrian Szymaniak równo od roku zmaga się z glejakiem IV stopnia. Uczestnik programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" na bieżąco informuje fanów o swojej walce z chorobą, teraz powiedział też o upiornej rocznicy swojej diagnozy. Przekazał przy tym złe wieści. Guz ponownie się uaktywnił, pomimo wcześniejszych efektów leczenia.
Cześć, witajcie, dawno mnie tutaj nie było. Ale to też dlatego, że nie było czego przekazywać za bardzo. Dzisiaj mija rok od mojej diagnozy. W nocy z 3 na 14 lipca ubiegłego roku trafiłem do szpitala, gdzie dostałem diagnozę: glejak IV stopnia. I tak minął już rok, leczenie nadal trwa, walka nadal trwa i dziękuję wam za waszą obecność i wasze wsparcie.
Od lipca 2025 roku Adrian Szymaniak, który w programie "Ślub od pierwszego wejrzenia" poznał swoją ukochaną żonę Anitę, nieustannie walczy o zdrowie. W trudnych chwilach może liczyć na wsparcie bliskich, w tym oczywiście żony. Małżonkowie mają 6-letniego synka Jerzego i 5-letnią córeczkę Biankę.
Zobacz także: Prawniczka Poli Wiśniewskiej odpowiada Michałowi Wiśniewskiemu. "Kwota 33 tys. zł jest nieprawdziwa"
Nie mam zamiaru się poddawać, choć nie ukrywam, że ten rok był bardzo ciężki. Choroba odebrała mi bardzo wiele, ale też bardzo wiele mi dała. Ostatni raz chyba w marcu się wam nagrywałem. I chyba wtedy, jakby wiatr przecierał chmury, natomiast trzy tygodnie później mówiłem o tym obrzęku mózgu i o nawrotach choroby. I faktycznie obrzęk mózgu miał swój bardzo duży udział. Natomiast też nastąpiła wznowa choroby.
Przez kilka miesięcy wydawało się, że leczenie Adriana Szymaniaka przynosi efekty. Pojawiła się nadzieja, że ta historia będzie miała dobre zakończenie. We wtorek, 14 lipca 2026 r. Adrian przekazał smutne wieści.
Wszystko było czyste do samego marca. Stało się tak, że guz odbił. Mimo czepka, mimo chemii, która szła w dobrym kierunku, guz po prostu jest na tyle inteligentny, na tyle odporny, że znalazł sobie odporność na tabletkę, którą przyjmuję.
Szymaniak przyznał szczerze w swoim nagraniu na Instagramie, że właśnie dlatego zniknął z mediów społecznościowych. Przez kilka miesięcy skupiał się na leczeniu i kolejnych konsultacjach z lekarzami.
Lekarze mają już plan B
Mimo nawrotu choroby Adrian nie zamierza się poddawać. Jak poinformował, lekarze przygotowali już dla niego kolejną ścieżkę leczenia. Teraz czekają go nowe leki i następny etap terapii.
Inna chemia we wlewach plus lek do tego. Zobaczymy, w jakim kierunku teraz pójdzie dalsze leczenie. Więc trzymam kciuki i was też o to proszę. Bo jest plan B, więc to jest fajna opcja, że jeszcze możemy z czegoś skorzystać. Nowa chemia, inny lek i teraz kilka miesięcy przede mną testu. Zobaczymy, aby tym razem się tak szybko nie uodpornił na tę chemię.
Przed uczestnikiem "Ślubu od pierwszego wejrzenia" kolejne miesiące walki o zdrowie. Fani nie kryją poruszenia i w komentarzach przesyłają mu słowa wsparcia oraz życzenia powodzenia w dalszym leczeniu. Pod ostatnim wspólnym zdjęciem rodziny na Instagramie popłynęły naprawdę piękne słowa.
życzę sobie żebyś był zdrowy, siły będzie dobrze pamiętaj
panie Adrianie jest pan filarem rodziny i wartościowym człowiekiem i zapewne cudownym tata przyjacielem i mężem życzę dużo siły do walki i zdrowia jeszcze raz zdrowia
Słucham teraz dużo wspierających treści dot. chorowania na raka, bo bliska mi osoba cierpi. Mówią tam, że walka to zbyt mocne słowo, lepiej mówić zdrowienie, leczenie... Tylko tu to zostawiam. Dużo zdrowia dla całej, pięknej Waszej rodziny!
Jesteście piękną bardzo ciepłą rodzinką! Trzymamy kciuki i życzymy ogromu zdrowia!!!!
Zobacz też: PIĘKNY gest Karola Nawrockiego! Prezydent RP uczcił listem urodziny legendy polskiego rocka i metalu!