Każdy miesiąc kosztuje fortunę. Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" walczy o życie

2026-01-22 8:42

To historia, która chwyta za gardło. Adrian Szymaniak, znany z "Ślubu od pierwszego wejrzenia", w końcu dostał sprzęt, od którego zależy jego życie. Przesyłka, która wcześniej zaginęła, dotarła, a on już rozpoczął terapię. Cena tej nadziei? Szokująca. 120 tysięcy złotych miesięcznie! Na szczęście znaleźli się dobrzy ludzie, którzy pomogli mu uzbierać taką kwotę.

Jeszcze kilka lat temu jego życie wyglądało jak bajka z happy endem. Telewizyjna miłość, ślub, dzieci i codzienność, którą widzowie śledzili w mediach społecznościowych z uśmiechem. Dziś Adrian Szymaniak toczy najtrudniejszą walkę, o własne zdrowie i przyszłość swojej rodziny. Wszystko zmieniło się, gdy nagle pojawiły się niepokojące objawy neurologiczne. Diagnoza spadła jak grom z jasnego nieba: glejak IV stopnia.

Zobacz też: Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" zdradził koszty leczenia. Zwykłego człowieka nie stać nawet na 1 miesiąc terapii!

To nie gadżet, to walka o przetrwanie. Adrian Szymaniak dostał sprzęt ratujący życie

Od tamtej chwili nic nie jest już takie samo. Operacje, szpitale, kolejne etapy leczenia i nieustanne czekanie na wyniki. Gdy wydawało się, że sytuacja zaczyna się stabilizować, na początku roku lekarze przekazali kolejną druzgocącą informację - guz wrócił. Adrian i Anita zdecydowali się na desperacki krok i uruchomili zbiórkę pieniędzy na leczenie, które w Polsce wciąż pozostaje poza zasięgiem systemu.

Stawką było innowacyjne urządzenie Optune, czyli sprzęt, o którym mówi się jak o przełomie w leczeniu nowotworów mózgu. Gdy wreszcie udało się zebrać ogromną kwotę i zamówić aparaturę, wydarzył się kolejny dramat. Przesyłka… zaginęła. Dla Adriana były to dni pełne strachu i bezsilności. Każda godzina zwłoki oznaczała jego stracony czas.

Na szczęście ta historia doczekała się pozytywnego rozwiązania. Sprzęt odnalazł się i trafił do rąk Szymaniaka. W sieci pojawiło się nagranie, na którym jego żona pomaga mu założyć urządzenie. Adrian nie ukrywa emocji i podkreśla, że to realna szansa na życie. Terapia polega na hamowaniu podziału komórek nowotworowych i wymaga noszenia aparatury przez większość doby - dzień i noc.

Dziękuję to za mało... To nie tylko sprzęt, to szansa na życie. (...) Dzięki Wam rozpoczynam terapię TT Fields Optune - jako jedna z zaledwie kilku osób w Polsce prywatnie mam szansę na innowacyjną i skuteczną terapię, znaną już w wielu innych krajach, gdzie jest kolejnym krokiem refundowanym przez służbę zdrowia, dla osób z nowotworem mózgu. Terapia polega na wytwarzaniu pola magnetycznego o częstotliwości, która uniemożliwia dzielenie się komórek nowotworowych, a co za tym idzie - nie tylko może sprawić, że nie będą aktywne, ale też zniszczyć je - można było dowiedzieć się z mediów społecznościowych Adriana.

Zobacz też: Kolejny dramat Anity i Adriana ze ŚOPW. Sprzęt ratujący życie zniknął bez śladu. Kosztował 250 tys. zł

Zobacz naszą galerię: Każdy miesiąc kosztuje fortunę. Adrian ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" walczy o życie

Sonda
Lubisz oglądać program "Ślub od pierwszego wejrzenia"?
Ślub od pierwszego wejrzenia 10: To oni wezmą ślub w jubileuszowej edycji!
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki