Kuszyńska cieszy się po narodzinach synka: To było naturalne poczęcie

2017-02-17 6:00

Monika Kuszyńska (37 l.) i jej mąż nigdy nie byli szczęśliwsi. W środę po raz pierwszy zostali rodzicami. To dla nich spełnienie marzeń, zwłaszcza że los nie zawsze im sprzyjał. Mimo częściowego paraliżu ciała i przykucia do wózka piosenkarka zaszła w ciążę naturalnie. Musiała jednak urodzić przez cesarskie cięcie.

Monika od dwóch dni jest mamą ślicznego Jeremiego. Wokalistka i jej mąż Kuba Raczyński pochwalili się swoim szczęściem, dopiero gdy ich synek przyszedł na świat. Przez 9 miesięcy starali się ukryć ciążę artystki i udało im się to.

Dziecko było ich największym marzeniem. Rok temu w rozmowie z "Super Expressem" Kuszyńska wyznała, że bardzo chciałaby być już mamą. - Tak, oczywiście, że widzę siebie w roli matki. Co będzie, co życie przyniesie, to biorę! - powiedziała z nadzieją, ale i błyskiem w oku.

Monika i Kuba byli świadomi, że będzie im trudniej zostać rodzicami, bo wokalistka od ponad 10 lat porusza się na wózku inwalidzkim. Po tragicznym wypadku samochodowym przeszła kilka operacji kręgosłupa i jest częściowo sparaliżowana. Ale dla marzących o dziecku to nie była żadna przeszkoda. Monika była oczywiście pod stałą kontrolą lekarzy. Na szczęście ich pomoc nie była potrzebna do poczęcia. Wokalistka mogła zajść w ciążę naturalnie.

- Nie było potrzebne in vitro. Monika zaszła w ciążę bez problemu. Cóż, tatuś się postarał - ujawnia znajomy Moniki i Kuby w rozmowie z nami.

Jak się dowiedzieliśmy, Monika urodziła przez cesarskie cięcie. Zarówno ona, jak i jej synek są zdrowi i czują się świetnie. Za kilka dni wokalistka zabierze małego Jeremiego do domu.

Zobacz: Nowy klip Organka. Kora jako Czarna Madonna

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki