Lara Gessler o mamie: Królowa jest tylko jedna

2015-12-31 10:32

Lara Gessler odziedziczyła po mamie nie tylko piękne nogi, ale i smykałkę do gotownia. Początkująca gwiazda pojawiła się w "Dzień dobry TVN", aby opowiedzieć o tym, jak kręci się rodzinny biznes i o tym, że nie zawsze jest lekko.

Lara Gessler na cześć Kuchennych rewolucji, a dokładnie miłości do gotowania wytatuowała sobie na plecach serwetkę i sztućce - zdjęcia jej małego dzieła możecie zobaczyć w galerii. Teraz młoda Gesslerowa zajęła się wraz z matką rodzinnym biznesem, czyli gotowaniem

- Chciałam wiedzieć, czy to, co robię, obroni się tam, gdzie nie mam nazwiska przed sobą - tłumaczy w "Dzień Dobry TVN" - Chciałam wiedzieć, czy tylko na podstawie CV dostanę pracę. Zależało mi na obiektywizmie. Poza tym w Polsce nie bardzo wypadało mi pracować dla kogoś innego. Chociaż myślę, że wiele osób przyjęłoby mnie do pracy tylko po to, żeby się na mnie wyżyć za to, co robi moja mama. Mama dowiedziała się, że lecę do Londynu na tydzień przed wylotem. Zareagowała na zasadzie "A po co ci to?". A ja wiedziałam, że muszę to zrobić, żeby móc patrzeć w oczy ludziom, którzy dla mnie pracują. To jest takie poczucie odpowiedzialności i przyzwoitości po prostu. Jak ja mam rządzić ludźmi, którzy mnie wychowali, którzy przebierali się dla mnie za Świętego Mikołaja? I ja mam teraz przyjść i pokazywać, że jestem ważniejsza?

O swoje miejsce w rodzinie i o show-biznesie Lara musi jednak ostro walczyć! - Prowadzenie biznesu ze swoją rodziną nigdy nie jest proste, zwłaszcza gdy jest to poziom matka - córka. Matka jest tym pierwiastkiem kreatywnym, szalonym. Uczy się oddawać pole, co jest dla niej trudne, bo królowa jest tylko jedna - zdradza.

Myślicie, że już niebawem zobaczymy ją w Kuchennych rewolucjach?

Zobacz: Ewa Chodakowska jako BABOCHŁOP. To zdjęcie zamyka usta hejterom

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki