Legenda metalu na wózku inwalidzkim! W sieci pojawiło się zdjęcie i oświadczenie

2026-07-09 9:36

Największa nazwiska ze świata, tak polskiego, jak i zagranicznego, rocka i metalu to dziś już osoby dość wiekowe, nie jest więc nic dziwnego, że zmagają się z rozmaitymi problemami zdrowotnymi. O takowych poinformował właśnie jeden z najważniejszych perkusistów w historii muzyki metalowej. Zamieścił on swoje zdjęcie na wózku inwalidzkim i wydał oświadczenie.

Bill Ward to jeden z najważniejszych muzyków w historii światowej muzyki metalowej. Karierę rozpoczął w drugiej połowie lat 60. w rodzinnym Birmingham w Wielkiej Brytanii. Na perkusji zaczął grać już jako dziecko, obserwując swoich idoli, wśród których wskazywał m.in. Ringo Starra z The Beatles czy Johna Densmore'a z The Doors. Grał w zespole The Rest, a kolejno Mythology, w którym poznał Tony'ego Iommi. Po rozpadzie tej kapeli do niego i gitarzysty dołączyli wokalista Ozzy Osbourne i basista Geezer Butler. Cała czwórka powołała do życia nowy zespół, działający początkowo jako Earth, który ostatecznie zmienił nazwę na Black Sabbath. Dziś to właśnie ta formacja uznawana jest powszechnie za pionierską dla muzyki heavy metalowej. 

Co tam w środku gra? - Black Sabbath

Historia Warda z Black Sabbath jest niezwykle burzliwa. Perkusista wielokrotnie odchodził ze składu grupy, nie wziął także udziału w nagraniach jej ostatniego studyjnego albumu, 13, oraz pożegnalnej trasie koncertowej, a to ze względu na konflikt z Osbournem. Muzykom udało się jednak zakopać topór wojenny, dzięki czemu Ward pojawił się na mającym miejsce rok temu finalnym występie oryginalnego składu Black Sabbath.

Bill Ward na wózku inwalidzkim! Zdjęcie i oświadczenie

Nieoczekiwanie niemal równo rok po wspomnianym występie, Bill Ward udostępnił zdjęcie za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych, które przedstawia go siedzącego na wózku. Fotografii towarzyszy obszerny post, w którym sam zainteresowany tłumaczy, że osiągnął już taki punkt w swojej formie zdrowotnej, w którym zmuszony jest korzystać właśnie z takiego wsparcia. Jak zaznacza, nie porusza się na wózku przez cały czas, wspomaga się nim jednak w sytuacjach, kiedy to musi przebyć dłuższą drogę, czego niestety nie jest już w stanie robić wyłącznie na własnych nogach. Co ciekawe, muzyk korzysta z wózka już od półtora roku.

Ward dodaje, że wciąż czuje się dobrze, może chodzić - a przede wszystkim grać na perkusji, do czego nadal ma wielką pasję i siłę. Zaznacza przy tym, że ani myśli przechodzić na muzyczną emeryturę. Tak opisuje powody swojej decyzji o upublicznieniu swojego stanu zdrowia:

Mówię tylko, że jeśli zobaczycie mnie na wózku inwalidzkim, to po prostu korzystam z okazji, nie jestem na emeryturze, nie choruję, nie poddaję się, nie mam żadnych myśli, które pojawiają się, gdy widzimy osoby na wózkach inwalidzkich. Upubliczniam i transparentnie informuję o moim nowym transporcie i daję wam znać, że wszystko u mnie w porządku. Jeśli zobaczycie mnie na lotniskach lub odwiedzając znajomych na arenach muzycznych czy w teatrach, przywitajcie się. Nie gryzę, po prostu będę wyglądać inaczej, jak na zdjęciu. Dużo miłości dla was wszystkich i będę rockował, aż do śmierci.Rockujcie na wieki wieków. Bill Ward. A sekrety, które skrywamy, mogą być niebezpieczne dla naszego zdrowia, pozwalam, by zwyciężyła transparentność, z miłością i postępem - napisał w oświadczeniu Bill Ward.

Oświadczenie Billa Warda nadeszło niemal dokładnie rok po nagłej śmierci Ozzy'ego Osbourne'a. Przypominamy, że muzyk przez ostatnie lata życia zmagał się z Parkinsonem, w efekcie czego nie był w stanie chodzić i także poruszał się na wózku inwalidzkim. Na swoim ostatnim występie z 5 lipca 2025 roku zaś śpiewał siedząc.

Tak wyglądał ostatni występ Ozzy'ego Osbourne'a:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki