Marcin Prokop i jego żona, Maria Prażuch-Prokop

i

Autor: AKPA Marcin Prokop i jego żona, Maria Prażuch-Prokop

Nagle padła na ziemię, pogotowie musiało reanimować ją w karetce! Szokujące doniesienia o żonie Marcina Prokopa!

2021-02-15 18:36

Marcin Prokop bardzo rzadko pokazuje się z żoną, na próżno szukać w sieci zdjęć z jego ślubu. Prezenter DDTVN od wielu lat związany jest z Marią Prażuch-Prokop, z którą wspólnie wychowują 15-letnią dziś córkę. Małżeństwo nie udziela wspólnych wywiadów, choć próśb nie brakuje. Żona Marcina Prokopa zrobiła jednak wyjątek, dla swojej bardzo dobrej koleżanki, Beaty Sadowskiej, która przez wiele lat współpracowała z jej mężem i zaprzyjaźniła się także z nią. O rozmowie pań, którą transmitowano w sieci jest dziś głośno w całym kraju. Marcin Prokop nigdy nie przyznał się do żadnych kłopotów rodzinnych. Okazuje się, że życie jego żony było zagrożone. Maria Prażuch nagle padła na ziemię, a wezwane pogotowie musiało ją reanimować w karetce. Wyznanie o tym, o czym myślała sądząc, że zaraz umrze, może zszokować wielu. Później zapadła na kolejną poważną chorobę, z którą walczyła aż 3 lata.

Marcin Prokop chroni prywatności swojej rodziny. Ostatni raz wszyscy zobaczyli, jak wygląda twarz jego córki, kiedy ta była jeszcze malutkim brzdącem. Dziś Zosia ma już 15 lat, a ze zdjęcia, którym pochwalił się prezenter DDTVN, wynika, że jest już bardzo wysoką, młodą kobietą! Choć nie było widać twarzy nastolatki, to rzadki widok i tak był dla fanów dziennikarza nie lada gratką. Maria Prażuch-Prokop jest dziś instruktorką jogi, którą kocha nad życie. Bardzo cieszy się, że córka odziedziczyła po niej zainteresowanie do tego sportu.

Ale okazuje się, że nie zawsze prowadziła zdrowe i spokojne życie. Żona Marcina Prokopa była niegdyś pochłonięta pracą w korporacji. Twarda branża nieruchomości wymagała od niej, by była "twarda". 

NIE PRZEGAP: Szokujące wydarzenia w domu jednego z największych gwiazdorów "M jak miłość"! Matka nakryła ojca na seksie z babcią!

- Całe nasze życie i cała nasza droga prowadzą nas do miejsca, w którym jesteśmy i nie zamieniłabym tego doświadczenia, ani w pracy, nieruchomości komercyjne, centra handlowe. Zajmowałam się też biurowcami. Nie wyobrażam sobie bardziej męskiej branży, wiesz, te nieruchomości komercyjne są tak okupowanym silnie miejscem energią yang, że nawet kobiety tam zapominają, że są kobietami. Tam na miękkość i lekkość nie ma żadnej przestrzeni. I tak jak z bieganiem, że od razu na 200%, bo to jest moja natura, bo to jest w moim DNA, żeby robić na 200%, ale jeszcze do tego jest to amerykańskie wychowanie, które jeszcze bardziej tak na konkurencję i na ambicję mnie nakierowało i nacechowało właśnie czymś takim (…) - wyznała żona Marcina Prokopa.

Marcin Prokop nigdy nie przyznał, że życie jego żony było zagrożone. Szokujące wyznanie Marii Prażuch-Prokop

Dopiero teraz wszyscy dowiedzieli się, że stresującą pracę przypłaciła problemami ze zdrowiem. Maria Prażuch-Prokop w pracowała na bardzo wysokich obrotach przez 15 lat. Nigdy nie zastanawiała się, czy praca ją uszczęśliwia. Stres zaczęła odbijać sobie bieganiem. Nie robiła jednak tego umiejętne i zaczęły pojawiać się pierwsze problemy zdrowotne. 

NIE PRZEGAP: Dziś policja znowu zatrzymała syna Zenka Martyniuka! Szokujące zdjęcia trafiły do sieci!

- Siedziałam 15 lat w tej branży. Ja przez chwilę się nie zastanawiałam, czy ja tam jestem szczęśliwa, ja po prostu robiłam tę robotę. Wiadomo, pracowałam w marketingu, więc coś tam zahaczało o jakąś kreatywność, nie było to siedzenie po prostu w tabelce (…), gdzieś tam miałam kreatywny wentyl w tej pracy. To mnie trzymało przy życiu. Ja naprawdę nie byłam świadoma, dokąd to moje życie będzie prowadziło. I tak było z bieganiem, Ja to nazywam, że było to wdeptywanie stresu w beton. To nie było mądre i świadome bieganie z oddechem (…) Na nieszczęście nie w lesie, a na betonie, co oddziaływało fatalnie na mój kręgosłup, co do dziś czuję. (…) Biegałam jak korpoludek wypuszczony na trening po robocie (…) - wyznała Maria Prażuch-Prokop.

Do żony Marcina Prokopa dotarło, że nie jest z nią dobrze dopiero, kiedy doszło do dramatycznych wydarzeń. Kiedy była na zagranicznych wakacjach postanowiła wziąć udział w półmaratonie. Żonę prezentera zabrało stamtąd pogotowie. Sytuacja była tak poważne, że jej życie było zagrożone, a pogotowie musiało reanimować ją z karetce. Maria Prażuch-Prokop przyznała, że myśląc, że za chwilę umrze, wcale nie myślała o ludziach, których kocha najbardziej, tylko o tym, czy zrobiła wszystko w pracy. To skończyło się nerwicą napadowo-lękową, z której żona Marcina Prokopa leczyła się przez 3 lata.

NIE PRZEGAP: Mąż jest przerażony tym, co wyprawia Maryla Rodowicz! Te doniesienia ścinają z nóg!

- I to bieganie skończyło się taką kompletną awarią, bo wylądowałam w szpitalu. Biegłam półmaraton na Malcie i się tak odwodniłam, to była duża akumulacja wielu zjawisk, głównie stres w pracy, myślałam, że jestem przygotowana (…) Ja nie pamiętam niczego od 11 do 20 km (…) Biegłam jakimś szalonym tempem. Teraz to wiem, ale wtedy nie było takiego myślenia, było, że robimy na 300%. Biegłam nieprzytomna, padłam na 800 m przed metą i wylądowałam w szpitalu (..) To spowodowało we mnie ogromną zmianę, ale nie od razu. Jak ja już byłam pomiędzy tym światem a tamtym, oni mnie tam reanimowali w karetce, to ja nie myślałam o mężu, dziecku, rodzicach, tylko o pracy, że nie przekazałam budżetu, bo nie przekazałam budżetu i oni nie będą wiedzieli czegoś ważnego. W jakim ja byłam tunelu, gdzie były moje priorytety?! Crazy. To się skończyło nerwicą napadowo-lękową. To trwało 3 lata. Wiem, że bez tej jogi, bez tej ścieżki duchowej, na którą trafiłam tuż po tym wydarzeniu, to bym się jeszcze długo leczyła - wyznała niezwykle szczerze żona Marcina Prokopa.

NIE PRZEGAP: Dawid Kwiatkowski już tak nie wygląda! W ogóle go nie poznaliśmy, przecieramy oczy ze zdumienia! [Zdjęcia]

Cała rozmowa z żoną Marcina Prokopa trwała niemal godzinę. Możecie zobaczyć ją niżej. Znajdziecie tam też galerię zdjęć Marcina Prokopa z żoną i córką.

Dorota Wellman i Marcin Prokop. Najsympatyczniejszy duet w telewizji?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany