- Był prawdopodobnie najbardziej nieuprzejmym celebrytą, jakiego znałem. Gdy wszystkim nam zależało, aby się z nim spotkać, on nie miał ochoty z nikim gadać. Nawet z ekipą, która mu towarzyszyła - opowiadał o zarozumialstwie Jacksona Yvie Burnett.
- Jackson zażyczył sobie, aby zbudować specjalny tunel prowadzący bezpośrednio ze sceny do przebieralni. Prześlizgiwał się nim, dzięki czemu nie musiał rozmawiać z żadnym z nas - żali się trener.