W życiorysie słynnego pięściarza pojawiła się ogromna rysa. W grudniu ubiegłego roku Michalczewski został zatrzymany przez policję w swoim domu. Funkcjonariuszy wezwała żona. Zeznała, że mąż znęca się nad nią od kilku lat. Bokserowi postawiono zarzuty o znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej wobec swojej małżonki. Potem jednak Barbara wycofała się z zeznań. A kilka dni po wyjściu z aresztu Dariusz zabrał Barbarę i dwoje dzieci - Darka (7 l.) i Nel (2 l.) - w Alpy. Wygląda jednak na to, że wspólny urlop nie pomógł ich relacjom, a małżonkowie sprzedają wspólny majątek. Niedawno ich luksusowy gdański apartament został wystawiony na sprzedaż w znanej agencji nieruchomości. 180-metrowe mieszkanie znajduje się kilka minut spacerkiem od morza i piaszczystej plaży. Apartament posiada duży salon, kuchnię, jadalnię, trzy sypialnie, dwa salony kąpielowe, garderobę oraz siłownię. Jest też wyjście do prywatnego ogrodu.
Wnętrza urządzone są bardzo luksusowo. Salon zdobi włoska kanapa za 120 tys. zł. W jadalni stoją krzesła od słynnych amerykańskich projektantów. Mieszkanie błyszczy od marmurów i kosztownych komód i lamp.
- Basia wybierała, ja płaciłem - opowiadał Darek w programie, w którym wpuścił kamery do swojego domu. A teraz sprzedaje wspólne gniazdko. Czyżby małżonkowie postanowili się rozstać?
Zobacz: Borkowski zapomniał o zmarłej żonie? Jak się tłumaczy aktor?