Miuosh chroni prywatność swoich bliskich. Wzorem małżeństwa są dla niego rodzice

2026-03-25 17:32

Miłosz Borycki, czyli Miuosh, od lat jest obecny na polskiej scenie muzycznej, a dla wielu widzów stał się rozpoznawalny jako juror we wracającym na antenę programie "Must be the music". Artysta ma obecnie 39 lat i jest szczęśliwym mężem oraz ojcem. Ostatnio w rozmowie z Katarzyną Nosowską i jej synem opowiedział co nie co o swoim małżeństwie.

Miuosh rozpoczął karierę muzyczną w 2001 roku, dołączając do hip-hopowej formacji Projektor w rodzinnych Katowicach. Raper ma w dorobku szereg albumów, dwa Fryderyki, a aktualnie zasiada w jury programu "Must be the music". Prywatnie - ma żonę i córeczkę, o których prywatność ściśle dba. Goszcząc w podcaście Katarzyny Nosowskiej i Mikołaja Krajewskiego, opowiedział tak o własnym małżeństwie, jak i o małżeństwie swoich rodziców.

Miuosh ocenia uczestników w "Must be the music"

39-letni raper dołączył do jury wraz z Natalią Szroeder, Dawidem Kwiatkowskim oraz Sebastianem Karpiel-Bułecką. W tym składzie artyści oceniają uczestników programu, który po kilkuletniej przerwie wrócił na antenę Polsatu. Aktualnie trwa już druga po powrocie, a trzynasta ogólnie, edycja "Must be the music". Miuosh ma też inny, wyjątkowy związek z tym formatem. Jego urodzona w 2018 roku córka ma na imię Kora, co odpowiada pseudonimowi zmarłej wówczas legendzie Maanamu, jurorce pierwszych jedenastu edycji.

Raper chroni prywatność bliskich

Miuosh dzieli swoją pasję do rapu i hip-hopu z młodszym bratem, Bartkiem. Jego żona ma na imię Sandra, a ich niespełna sześcioletnia córka - Kora. Rodzice artysty pracowali jako urzędniczka i informatyk. W sieci dostępnych jest jednak niewiele informacji o bliskich cenionego muzyka. Miuosh nie ukrywa, że oddzielenie kariery zawodowej i życia publicznego od spraw prywatnych jest dla niego ważne.

Miuosh zaskakująco o małżeństwie rodziców: "grzybnia"

Niedawno juror "MBTM" zagościł w popularnym podcaście "Bliskoznaczni", który prowadzą Katarzyna Nosowska i jej syn Mikołaj Krajewski. Jednym z wątków rozmowy była właśnie rodzina. Miuosh zaskoczył opisem relacji swoich rodziców. Małżeństwo nazwał "grzybnią" ze względu na ich nierozłączność. Jak przyznał, jego relacja z żoną również z biegiem lat nabrała takiego charakteru.

"Zacząłem w pewnym momencie z Sandrą nazywać moich rodziców 'grzybnią'. Trochę prześmiewczo: są wszędzie razem, pracują razem, wracają razem do domu, razem jedzą obiad, rozmawiają przed telewizorem, wychodzą na spacer czy do teatru. Potem, po tych dwóch, trzech latach, my z Sandrą staliśmy się równie mocną grzybnią, a teraz jesteśmy chyba jeszcze mocniejszą. [...] Jesteśmy grzybnią. Jesteśmy jedną materią. Czasami, gdy gdzieś wchodzimy, bardziej jej słuchają niż mnie, ale to dobrze" - opowiedział.

Sonda
Oglądasz nowy sezon "Must be the Music. Tylko muzyka"?
Miuosh, jakiego nie znacie. Nagle wypalił o Skolimie!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki