- Próbowano mnie zastraszyć. Zaczęłam otrzymywać wiadomości, żebym nie zajmowała się tą sprawą, bo sama mogę na tym ucierpieć, żebym w tym nie grzebała, bo zadzieram z wysoko postawionymi ludźmi. Nie poddałam się, bo chcę swoim widzom pokazywać prawdę. Zawsze jestem za kobietami, szczególnie za tymi, które ktoś próbuje niszczyć. Chcę walczyć o jej dobre imię Kasi - powiedziała Goździalska w rozmowie z „Super Expressem”.
Monika Goździalska - celebrytka, była uczestniczka programu Big Brother, a obecnie prowadząca program "Z pierwszej strony" nie boi się trudnych tematów. Nie boi się być sobą. Szokuje, bo nie ukrywa swoich opinii i przekonań. Plotki nie powstrzymują jej przed sprawdzaniem się w różnych dziedzinach i spełnianiem marzeń. Swoją postawą inspiruje i dodaje innym odwagi do życia pełnią. Zachęca, by tak jak ona celebrować życie, każdy dzień, każdą chwilę.
Tak było w przypadku tematu modelki Kasi Lenhardt. Reporterzy Superstacji jako pierwsi dotarli do rodziny i znajomych polskiej modelki Kasi Lenhardt, która 9 lutego popełniła samobójstwo. Od tamtego czasu w mediach zarówno polskich, jak i zagranicznych pojawiła się masa spekulacji, doniesień i plotek na temat tej tragedii, samej Kasi i jej związku z piłkarzem Bayernu Monachium - Jerome'em Boatengiem. Jak zatem postrzegają tę tragedię i co teraz czują babcia, kuzynka i przyjaciółka modelki? Odpowiedz na to pytanie znaleźć można w materiale Bryana Kasprzyka, który został wyemitowany w programie "Z pierwszej strony" Moniki Goździalskiej.