Spis treści
Love is Blind - o co chodzi?
W maju 2026 roku na platformie Netflix zadebiutował program „Love is Blind: Polska”, stanowiący krajową wersję popularnego na całym świecie formatu. To reality show opiera się na formule eksperymentu społecznego, w którym samotne osoby randkują ze sobą w specjalnych, odizolowanych akustycznie kabinach. Uczestnicy starają się zbudować bliską relację bez możliwości zobaczenia drugiej strony, a do ich pierwszego spotkania twarzą w twarz dochodzi dopiero po oświadczynach. W kolejnej części programu pary udają się na wspólne wakacje i zaczynają ze sobą mieszkać, co pozwala sprawdzić ich dopasowanie przed podjęciem ostatecznej decyzji podczas ceremonii ślubnej.
Pierwszą polską edycję tego widowiska poprowadziło małżeństwo znanych osób – aktorka Zofia Zborowska-Wrona oraz jej mąż, siatkarz Andrzej Wrona.
Love is Blind:Polska - relacja Filipa i Darii
Związek Darii i Filipa wywołał duże zdziwienie wśród wielu oglądających. Pomimo łączącego ich porozumienia, w odcinkach prezentowano przede wszystkim ich dialogi o charakterze erotycznym. Dodatkową trudnością było to, że każde z nich budowało w tym samym czasie relacje z innymi osobami z programu: Daria nawiązywała kontakt z Jackiem, natomiast Filip z Julitą. Mimo to partnerzy postanowili się zaręczyć, a po opuszczeniu boksów zaczęli wspólnie stawiać czoła realiom życia codziennego. Zawód Filipa, który pracuje jako steward, wywoływał nieporozumienia ze względu na to, że często nie było go w domu, jednak para starała się rozwiązywać konflikty w zgodzie. Chociaż mężczyzna miał sporo rozterek i głośno zastanawiał się nad sensem zawierania małżeństwa, jego ostateczne zachowanie przy ołtarzu całkowicie zaskoczyło widzów. Filip zdecydowanie zgodził się na ślub, żeniąc się z Darią. Z kolei w trakcie odcinka specjalnego "Reunion" ogłoszono, że małżonkowie w dalszym ciągu są ze sobą szczęśliwi.
Tak zmontowano "Love is Blind:Polska". Filip wyjawia szczegóły
Już wcześniej Malika czy Julia opowiadały swoim fanom, że wiele scen czy rozmów pominięto, a przez to zostały pokazane w niekorzystnym świetle. Patrząc na relację Darii i Filipa można stwierdzić to samo. W podcaście "Piekielnie Szczere" para opowiedziała, że przeprowadzili wiele rozmów na poważne tematy, których nie pokazano. Okazało się, iż to nie był jedyny problem z montażem. Jedna ze scen szczególnie poruszyła widzów. Filip leżał zmęczony po pracy, a Daria miała chcieć regularnie go gdzieś wyciągać. Fani show byli oburzeni zachowaniem kobiety, ale wytykali też mężczyźnie lenistwo. Prawda okazała się inna.
- Poleciałem w pełnym momencie. Wróciłem do latania po dłuższej przerwie, po Grecji, po kabinach, wróciłem. Na start dostałem Indie, wróciłem, Toronto, wróciłem i Japonię, wróciłem i to wszystko w półtora tygodnia. 35 stopni stref czasowych w półtora tygodnia. Mój organizm nie wiedział, gdzie ja jestem, więc to, że ja byłem zmęczony, to ja naprawdę wiedziałem, że jestem zmęczony. Nie wiedziałem, gdzie jestem dokładnie [...] Po tym długim locie musiałem też mierzyć garnitur - tłumaczył Filip.
Okazało się, że para szybko to wyjaśniła, ale nie zostało to pokazane w programie. To Daria też woli jeść w domu, ponieważ wie co je, nie jest fanką restauracji.