Za nami kolejny odcinek Must be the music. Kto tym razem najbardziej przypadł do gustu jurorom? 4 razy TAK otrzymał zespół Buenos Agres, który wykonał własną piosenkę "Time to change". Najbardziej występem grupy była zachwycona Kora, która powiedziała: - Jestem pod wielkim wrażeniem. Nowa jakość. Szczególnie u wokalistki. Równie dobrze jury oceniło występ Any Andrzejewskiej, która zaśpiewała piosenkę "A case of you". Szczególnie wykonanie dziewczyny docenił wokalista zespołu Coma, Piotr Rogucki. - To był obezwładniający występ - stwierdził rockman. A czyj występ okazał się totalną klapą? 4 razy NIE otrzymał zespół Hailstone, który zaprezentował własny kawałek "Take me to the church". - To się nie kwalifikuje dalej - stwierdziła Ela Zapendowska. Trzeba przyznać, że 5. odcinek Must be the music 9 był bardzo udany. Jak będzie za tydzień? Przekonamy się już 16 kwietnia. Już teraz serdecznie zapraszamy na relację na żywo z tego wydarzenia.
Zobacz też: Must be the music 9, odcinek 4. Niesamowita Nina i córka ochroniarza z koncertu Kory!