- To nie papierek, ale brak czasu i uwagi niszczy związek. Jednak nie mam potrzeby, żeby w jakikolwiek sposób sankcjonować moją relację, i chyba już tej potrzeby nie będę miała. Jeśli Danielowi bardzo by zależało, to dlaczego nie? Nie protestowałabym zbyt długo (śmiech). Ale żadne z nas nie ma takiego wewnętrznego imperatywu, nie czujemy też presji ze strony rodziny. Maks związał nas z sobą bardziej, niż zrobiłby to ślub - zapewnia Dereszowska w magazynie "Pani".
Zobacz: Te gwiazdy są uwielbiane przez tłumy, ale nie mają SZCZĘŚCIA w miłości! [GALERIA]