Nie było GWAŁTU na wakacjach z Dodą. "Emil H. robi z siebie ofiarę"

2019-04-10 6:04

Choć od trzech lat nie są już parą, nie dają sobie o sobie zapomnieć. W weekend na jaw wyszło, że prokuratura oskarża Dodę (35 l.) o szantażowanie Emila H. (38 l.) kompromitującym go erotycznym zdjęciem. Teraz on twierdzi, że powstało ono na wakacjach na Seszelach, na których był z Dodą. Na dodatek miał zostać tam odurzony, a zdjęcie jest fragmentem filmu, na którym miało dojść do gwałtu na Emilu. Śledztwo w tej sprawie trwa. Ale adwokat piosenkarki twierdzi, że Doda nie ma z tym nic wspólnego.

Doda i Emil. H

i

Autor: AKPA Doda i Emil. H

Jak się dowiedzieliśmy, fotografia przedstawia leżącego mężczyznę, który jest wykorzystywany seksualnie wibratorem. Ma nim być Emil H. Od roku jednak prokuratorom nie udało się ustalić, gdzie i w jakich okolicznościach powstało zdjęcie. A tymczasem prokuratura wszczęła kolejne śledztwo na wniosek Emila H. Dotyczy ono odurzenia i zgwałcenia go na wakacjach na Seszelach, które to spędził z piosenkarką. Doda i jej adwokat są zaskoczeni oskarżeniami.

– Pani Dorota nie ma absolutnie nic wspólnego z tym zdjęciem. Z tego, co mi wiadomo, to w ciągu ostatnich dwóch dni pojawiła się osoba, która potwierdziła okoliczności powstania tego zdjęcia, potwierdziła ich spotkania – mówi „Super Expressowi” mecenas Adam Gomuła, który zaznacza, że słynne już zdjęcie nigdy nie pojawiło się w komputerze ani telefonie Dody. – Wszelkie możliwe nośniki elektroniczne pani Doroty były zabezpieczone w momencie jej zatrzymania w listopadzie 2017 r. Po dokładnym zapoznaniu się przez policję z tymi materiałami absolutnie żadnego materiału o jakichkolwiek treściach związanych z osobą pana Emila H. nie ujawniono – słyszymy.

Mecenas Rabczewskiej zaznacza, że historia o gwałcie na Emilu H., który miał być wtedy odurzony, jest próbą odwrócenia uwagi ludzi od romansu, który ogłosiła transseksualna Rafalala (35 l.).

– Ostatnie publikacje są próbą odwrócenia uwagi od rzeczywistych problemów związanych z powstaniem takiego zdjęcia i treści na nim ujawnionych. Takie treści nie stawiają Emila H. w korzystnym świetle, stąd próby odwrócenia uwagi i przedstawienia siebie jako ofiary zdarzenia – mówi nam mecenas Gomuła.

Wyjazd na Seszele, o którym mowa, był pierwszym zagranicznym wyjazdem zakochanych wtedy w sobie Dody i Emila H. Po powrocie z romantycznych wakacji, które oboje chętnie pokazywali w internecie, biznesmen oświadczył się Dodzie. Mecenas Emila H. Barbara Giertych odmówiła komentarza w tej sprawie.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki