O śmierci Martyny “Nancy” Załogi poinformował za pośrednictwem swojego konta w mediach społecznościowych chociażby Darek “Maleo” Malejonek. Muzyk znany z zespołów Kultura, Izrael, Moskwa, Armia, Houk, 2Tm2,3 oraz Arka Noego zamieścił wpis, w którym wspomina zmarłą przyjaciółkę i współpracowniczkę.
Malejonek opisuje zmarłą jako osobę odważną, bezkompromisową, niezależną i nie dającą sobą kierować. Jak pisze, basistka zawsze mówiła to, co myśli, nie bacząc na ogólno przyjęte konwenanse, a nawet konsekwencje swoich słów. Muzyk i Załoga współpracowali razem w ramach grupy Hyperhemon i jak wspomina, zmarła była zjawiskowa na scenie, a “jako basistka wyróżniała się mega groovem i kumała rytmiczne niuanse. Była obdarzona świetnym muzycznym gustem i wyczuwała wszelki fałsz na kilometr. Miała punkowego zadziora”. To “Nancy” właśni wzięła udział w trasie formacji po Afryce, wystąpiła z nią m.in. na festiwalu w Jarocinie. Grupa z basistką w składzie nagrała nawet album, którego wydanie zablokowała jednak pandemia COVID-19 sprzed laty.
Kim była Martyna “Nancy” Załoga?
Martyna “Nancy” Załoga była polską basistką i wokalistką. W ramach swojej działalności współpracowała z takimi grupami, jak 52UM, Kryzys, Junkie Train, Nowy Świat, Nancy Regan i wspomniane wyżej Hyperhemon. Jak sama zdradziła, jej pseudonim zainspirowała postać Nancy Spungen - ukochanej Sida Wilsona, zmarłego basisty Sex Pistols, z którą łączył ją kolor włosów. To właśnie Załoga zagrała na basie na trzeciej płycie grupy Kryzys - “Kryzys komunizmu” z 2010 roku.
Miała bardzo otwarty umysł. Była bardzo niezależna w swoich poglądach - niesterowalna. Nie bała się mieć innego zdania niż reszta środowiska. Pamiętam jej szczerość i to, że mówiła to co myśli, nie kalkulując konsekwencji. Wokół siebie roztaczała aurę tajemniczości, a na scenie była zjawiskowa. W 2018r. zaprosiłem ją do mojej nowej kapeli HyperHemon. Zgodziła się bez wahania. Jako basistka wyróżniała się mega groovem i kumała rytmiczne niuanse. Była obdarzona świetnym muzycznym gustem i wyczuwała wszelki fałsz na kilometr. Miała punkowego zadziora - wspomina zmarłą Darek “Maleo” Malejonek.