Nie żyje Stanisław Janicki. Miał 93 lata
Nie żyje Stanisław Janicki. Wiadomość o śmierci legendarnego znawcy polskiego kina obiegła media w poniedziałkowe przedpołudnie. Przykrą informację potwierdził m.in. portal Filmpolski.pl.
Zaryzykujemy tezę, że duża większość z nas wiele zawdzięcza Stanisławowi Janickiemu. Wprowadzał miliony telewidzów w świat kina i najważniejszych jego twórców.
W swoim autorskim programie "W starym kinie", emitowanym w latach 1967-1999, w niezwykle zajmujący sposób, z wielką kulturą i elokwencją opowiadał o dziełach, które w momencie wejścia na ekrany cieszyły się sporą popularnością, a po latach coraz większym uznaniem.
Odkrywał tajemnice ich powstawania, przytaczał najważniejsze informacje dotyczące ich gwiazd, w tym wszystkim zaś kreślił historyczne i społeczne tło - przekazano na stronie portalu.
Stanisław Janicki urodził się 11 listopada 1933 w Czechowicach. W 1955 roku ukończył studia o specjalizacji filmowej na Wydziale Dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 1959-1970 był redaktorem miesięcznika "Film", a następnie magazynu "Kino". Z czasem stał się jednym z największych znawców i popularów polskiego kina.
Zobacz również: Edward Żentara dla ukochanej odszedł od żony. Wkrótce usłyszał zarzuty, których nie udźwignął. Znaleziono go w wannie
Zmarł Stanisław Janicki. Pożegnanie legendy
Był twórcą programu telewizyjnego "W starym kinie", który przyniósł mu ogromną popularność. Przez wiele lat związany był z RMF Classic, gdzie przez dwadzieścia lat prowadził program "ODEON", w którym rozmawiał z legendami polskiego kina oraz młodymi twórcami.
Wiadomość o śmierci cenionego dziennikarza pogrążyła w żałobie całą branżę filmową. Część dziennikarzy i krytyków filmowych podkreśla, że to właśnie dzięki niemu pokochali kino. Sam Stanisław Janicki na antenie RMF Classic stwierdził, że miłość do kina odkrył po kinowym seansie "Królewny Śnieżki i siedmiu krasnoludków".
Zmarł Stanisław Janicki. Gdybym miała wskazać osobę, która sprawiła, że zajmuję się tym, czym się zajmuję, to byłby to na pewno Pan Stanisław i W starym kinie, które jako dziecko oglądałam regularnie. Wielu wspaniałych filmów po tamtej stronie, Panie Stanisławie. I dziękuję za wszystkie Pana filmowe gawędy. Smutno - napisała dziennikarka Dagmara Romanowska.
Zobacz również: To dla niego Łatwogang zebrał 12 milionów. Poruszające słowa 8-letniego Maksa