Gdy bohater znika, bo jego odtwórca - najogólniej rzecz biorąc - dziękuje za współpracę, jest trochę lżej, bo można mieć nadzieję, że ulubiony bohater i aktor powróci. Ze "Złotopolskich" odeszli m.in.: Andrzej Nejman (Waldek Złotopolski), Magda Stużyńska-Brauer (Marcysia), Anna Przybylska (Marylka), Andrzej Grabowski (Andrzej Złotopolski), Andrzej Piaseczny (Kacper), Ewa Kasprzyk (Ilona)...
Odejścia aktorów smucą nie tylko widzów, w trudnej sytuacji stawiają scenarzystę "Złotopolskich", Jana Purzyckiego. Co zrobić, by utrzymać uwagę widowni? W którym kierunku i jak poprowadzić rozpoczęte wątki, gwałtownie przerwane brakiem aktora? To pytania, na które musi znaleźć odpowiedź. A ponieważ w scenariuszu jak w życiu, wszystko może się zdarzyć, dlatego bliźniakami Marcysi i Waldka opiekuje się Zosia Złotopolska (Milena Suszyńska), która na dodatek ma kłopoty z Jankiem (Tomasz Ciachorowski), bratem podrywaczem, i jest pomawiana o romans z wikarym (Leszek Zduń). Nieobecną Marylkę u boku Tomka Gabriela (Piotr Szwedes) zastąpiła agentka Berta (Paulina Chruściel) i to tak intensywnie, że jest z Tomaszem w ciąży... Marta (Ewa Ziętek) i Wiesiek Gabrielowie (Paweł Wawrzecki) starają się opiekować Kasią (Klaudia Derebecka), wnuczką maturzystką, która nie dość, że jest właśnie nieszczęśliwie zakochana, to jeszcze umie czytać w myślach innych ludzi i... gubi majtki, a Joanna (Joanna Pierzak) myśli o adopcji ciemnoskórej dziewczynki...
Jak widać, nudno w "Złotopolskich" nie będzie...