Phil Collins dziś już cieszy się statusem muzycznej legendy. Artysta rozpoczął karierę w latach 70., początkowo jako perkusista zespołu Genesis. Po odejściu z zespołu lidera Petera Gabriela podjął on decyzję o przejęciu jego roli i spróbowaniu swoich sił także w roli wokalisty. To z nim jako frontmanem formacja osiągnęła największy sukces, który przypadł na lata 80. i 90., kiedy to listy przebojów podbijały takie przeboje, jak Land of Confusion, I Can't Dance, Mama, That's All, Invisible Touch, No Son of Mine oraz Jesus He Knows Me. W tym samym czasie muzyk z powodzeniem prowadził także karierę solową, za co został w tym roku nagrodzony w szczególny sposób - organizacja Rock & Roll Hall of Fame zadecydowała o wyróżnieniu artysty w ramach swojej słynnej "hali sław".
Problemy zdrowotne Phila Collinsa
W ostatnich latach jednak znacząco nasiliły się problemy zdrowotne Collinsa. Już na pożegnalnej trasie Genesis "The Last Domino? Tour" muzyk występował siedząc, za perkusją zaś zasiadł jego syn. W 2009 roku muzyk przeszedł pierwszą operację szyi, związaną z bólem, jaki odczuwał w wyniku długoletniej gry na perkusji. Niestety, w wyniku zabiegu stracił on czucie w palcach, przez co nie mógł chwytać pałeczek perkusyjnych. Nieprawidłowo przeprowadzona operacja, która uszkodziła nerwy Collinsa, odcisnęła stałe piętno na zdrowiu muzyka, który już w 2017 roku przy chodzeniu zaczął podpierać się laską. W tym samym roku Collins ogłosił publicznie, że zmaga się z cukrzycą, przez co zachorował na tzw. "stopę cukrzycową".
Sam zainteresowany w rozmowie z Zoe Ball z początków tego roku opowiedział także o swoim nałogu alkoholowym, który porzucił dopiero dwa lata temu. W wyniku nadużywania alkoholu Collins miał problemy z nerkami, zachorował też na COVID-19. Muzyk otwarcie przyznał też, że wymaga całodobowej opieki, zaznaczył wtedy jednak, że przeszedł operację kolana, dzięki której może się lepiej i sprawniej poruszać, cały czas przy pomocy kul.
Tak przez lata zmieniał się Phil Collins:
Phil Collins po raz pierwszy od dawna pokazał się publicznie
Choć muzyk zdecydował się pod koniec 2024 roku pokazać się w filmie dokumentalnym o swojej karierze, to od dawna nie był widziany publicznie. Zmieniło się to dopiero teraz! Okazuje się, że perkusista wziął udział w przyjęciu z okazji 50-lecia organizacji The King’s Trust, założonej w 1976 roku przez Karola, wówczas Księcia Walii, a obecnie Króla Wielkiej Brytanii. Jej głównym celem jest pomoc młodym ludziom w wieku od 11 do 30 lat w budowaniu pewności siebie, zdobywaniu zatrudnienia lub zakładaniu własnej firmy.
Sieć obiegło zdjęcie, na którym Collins pozuje u boku Roda Stewarta, Penny Lancaster oraz swojej byłej żony, Jill Collins. To ona właśnie udostępniła szeroko komentowane zdjęcie, w opisie którego zaznaczyła, że to właśnie perkusista był pierwszym ambasadorem organizacji. Jill Collins dodała także, że już w listopadzie odbędzie się specjalna licytacja na rzecz The King's Trust, za organizację której odpowiadają ona i jej były mąż. Do tego specjalnie na jej rzecz muzyk ma zaprojektować specjalną koszulkę. Więcej informacji na temat całej akcji pojawi się jesienią.
Polecany artykuł: