Przyłapaliśmy Grocholę, gdy robiła to na kontrowersyjnym wernisażu. Zdjęcia mówią wszystko [TYLKO U NAS]

2021-11-25 14:56
Katarzyna Grochola
Autor: Akpa

Wystawa Marcina Osiowskiego „Oni” przedstawia ikoniczne wizerunki polityków, których nazwiska można codziennie obserwować na paskach TVP. Wernisaż mocno sprowokował Katarzynę Grocholę, która w przypływie emocji, zaprezentowała wulgarny gest. Chciała w ten sposób zaakcentować swój sprzeciw wobec władzy w Polsce.

Wczorajszy wernisaż, artysty Marcina Osiowskiego, wywołał wśród gości wydarzenia spore poruszenie. Na ostatnim piętrze, przy ul. Mysiej 3, można było podziwiać aż dwie wystawy – „Oni” oraz „To nie jest flaga”. Pierwsza z nich, szczególnie przyciągnęła uwagę odbiorców, gdyż przedstawia wizerunki polityków PiS, uchwycone w charakterystycznych, ciasnych kadrach. Autor celowo zwielokrotnił znane twarze, aby wywołać u obserwatorów paradoksalne poczucie wtórnej nieznajomości.

Grochola wydzwania do córki i błaga: "Jak mi nie pomożesz, TO UMRĘ"! Szelągowska się tłumaczy!

Zobacz wyżej GALERIĘ: Przyłapaliśmy Grocholę, gdy robiła to na kontrowersyjnym wernisażu. Zdjęcia mówią wszystko

Katarzyna Grochola pokazała środkowy palec

Autor wystaw „Oni” oraz „To nie jest flaga” podjął się dyskusji o polityce, poprzez prezentowanie sztuki. Trzeba podkreślić, że Marcin Osiowski nie jest aktywistą politycznym, a jego dzieła nie stanowią deklaracji ideologicznej. W informacji prasowej czytamy, że transtekstualna wystawa jest jedynie próbą analizy języka stosowanego przez władzę i wskazuje na wpływ zdań wypowiadanych każdego dnia w mediach na rodzące się dziś konflikty wewnątrz rodzin i grup społecznych.

„Obrazy polityków są powtarzane, ponieważ ktoś chce, żebyśmy im ufali” – taka jest rola fotografii w kampanii wyborczej. Tymczasem w swojej konwencji Osiowski doprowadził do czegoś wręcz przeciwnego. Mimo że sięgnął po znane fotografie z domeny publicznej, kalejdoskopowość zestawienia zamaskowała osobiste rysy. Od uniformizacji kompozycji zdjęć poprzez umieszczenie wszystkich ust pośrodku kadru i nałożenia im pikselowych czarno-czerwonych mundurków niedaleko już jest do policyjnej kartoteki” - czytamy w opisie wystawy.

 Przyłapaliśmy Grocholę, gdy robiła to na kontrowersyjnym wernisażu. Zdjęcia mówią wszystko
Autor: MARCIN WZIONTEK/SUPER EXPRESS Przyłapaliśmy Grocholę, gdy robiła to na kontrowersyjnym wernisażu. Zdjęcia mówią wszystko

Na wernisażu pojawiło się wiele znanych nazwisk, m.in. aktorki Anna Powierza i Julia Chatys. Nie zabrakło również pisarki Katarzyny Grocholi, która korzystając z okazji, postanowiła okazać swój sprzeciw wobec obecnej władzy w Polsce. Na wielkiej ścianie można było obserwować podobiznę Joanny Lichockiej, z uwypuklonym słynnym gestem (środkowym palcem). Katarzyna Grochola nie zastanawiając się długo, podeszła do portretu posłanki i również zaprezentowała identyczny symbol nienawiści.

 Przyłapaliśmy Grocholę, gdy robiła to na kontrowersyjnym wernisażu. Zdjęcia mówią wszystko
Autor: MARCIN WZIONTEK/SUPER EXPRESS Przyłapaliśmy Grocholę, gdy robiła to na kontrowersyjnym wernisażu. Zdjęcia mówią wszystko
 Przyłapaliśmy Grocholę, gdy robiła to na kontrowersyjnym wernisażu. Zdjęcia mówią wszystko
Autor: MARCIN WZIONTEK/SUPER EXPRESS Przyłapaliśmy Grocholę, gdy robiła to na kontrowersyjnym wernisażu. Zdjęcia mówią wszystko

- Katarzyna Grochola emanuje dobrem i uśmiechem kierowanym do wszystkich, a jeśli takim gestem odsuwa z rzęs swój włos lub usuwa z oka jakiś okruszek to cóż w tym do komentowania? Przecież Pani Posłanka tak przekonująco wykazywała, że nic w tym złego - stwierdził Marcin Osiowski. Sama Katarzyna Grochola nie udzieliła nam jednak komentarza. 

Sonda
Doceniasz gest Katarzyny Grocholi?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE