Piotr Kupicha szczerze o zarobkach. Zaskakujące wyznanie wokalisty

2026-05-31 13:05

Temat zarobków popularnych artystów wraca jak bumerang, szczególnie w sezonie letnich festiwali. Wtedy publiczność chętnie uczestniczy w bezpłatnych imprezach plenerowych. Piotr Kupicha w niedawnej rozmowie z portalem ESKA.pl opowiedział o swoim napiętym grafiku. Piosenkarz wyznał, że dziś nie przywiązuje wagi do pieniędzy, a priorytety w jego życiu uległy zmianie.

Piotr Kupicha i Feel - koncerty

Wiele osób zastanawia się, jakie stawki ma Piotr Kupicha. To hasło nieustannie króluje w wyszukiwarce Google wśród miłośników wokalisty Feel. Choć brzmi to niewiarygodnie, w przyszłym roku miną dwie dekady od momentu, kiedy to grupa zdobyła dwa prestiżowe wyróżnienia w Sopocie, a Polskę opanowała prawdziwa „feelomania”.

Przez parę lat graliśmy po 250 koncertów. Ciężko do tego wrócić, bo to u nas stało się z dnia na dzień. (...) Fajnie było, wystarczy. Można było zwariować, naprawdę. U nas teraz jest taka równowaga w zespole Feel - prywatnie i zawodowo. Ta "feelomania" ogarnęła całą Polskę, Polonię za granicą. Fajnie cały czas dokładać nowe piosenki - wspominał w rozmowie z Eska.pl.

Nawet dzisiaj Kupicha utrzymuje się w wyśmienitej formie wokalnej i regularnie pojawia się na scenie. Artystę można posłuchać zarówno podczas wydarzeń biletowanych, jak i bezpłatnych imprez na otwartym powietrzu. W trakcie koncertu w Toruniu, muzyk zdradził swoje zamierzenia na najbliższy czas. Gdy padło pytanie o finanse, zaskoczył odpowiedzią. Po dwudziestu latach w branży może już na to pozwolić.

Piotr Kupicha kupił mamie mieszkanie. Po śmierci ojca podjął ważną decyzję

Piotr Kupicha przestał liczyć zyski

Dziennikarz portalu Eska zapytał Piotra Kupichę o jego plany zawodowe na nadchodzące tygodnie. Mimo zakończonej niedawno trasy halowej, grupa Feel nie zamierza zwalniać tempa.

Jesteśmy po trasie halowej, graliśmy w największych halach w Polsce, z okazji 20-lecia, jako "Feel i przyjaciele", a teraz jesteśmy w trybie koncertów plenerowych, na dniach miast, itd. Feel dużo gra - wyznał w rozmowie.

Kiedy redaktor portalu napomknął, że muzyk i jego koledzy z zespołu zarabiają świetnie, lider otwarcie przyznał, że na obecnym etapie życia finanse nie są dla niego priorytetem.

Powiem ci, że ja już chyba nie patrzę tak na te zarobki. Bardziej sprawia mi to mnóstwo przyjemności, cały czas piszę nowe piosenki, Feel jest aktywny muzycznie. Nie zawsze wygrywamy ze starymi szlagierami, ale jesteśmy płodni muzyczni - podkreślił.

Z informacji krążących w sieci wynika, że za jeden występ grupa Feel może zainkasować około 40 tysięcy złotych.

Kupicha już nie liczy pieniędzy. Feel wciąż gra i ma się świetnie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki