Francuska szkoła i przedszkole, do którego Rozenek posyła swoich synów Stasia (9 l.) i Tadzia (5 l.), rządzi się swoimi prawami. Tu rozpoczęcie roku szkolnego odbywa się dopiero 2 września. Dzieci miały więc o jeden dzień dłuższe wakacje.
W środę wcześnie rano Małgosia i Radek przywieźli dzieci przed budynek, w którym mieszczą się szkoła i przedszkole. Gwiazda musi płacić za edukację synów aż 60 tys. zł rocznie. Cena szkoły i jej francuski klimat zobowiązują, dlatego Małgorzata postawiła tego dnia na paryski szyk. Tym razem nikt nie był w stanie wytknąć jej, że ubrała się nieodpowiednio. Włożyła elegancką czarną sukienkę za kolano, duży naszyjnik i buty na wysokim obcasie. Radek Majdan także stanął na wysokości zadania i włożył szykowną koszulę. Po odprowadzeniu dzieci szli za rękę i wyglądali jak z żurnala, aż chce się powiedzieć: Francja elegancja!
Zobacz: Ślubu nie będzie?! Majdan traci cierpliwość do Rozenek