- To nie jest sztuka, to bluźnierstwo! – grzmiał publicysta katolicki, Tomasz Terlikowski (40 l.), kiedy zobaczył tę sesję.
Jednak Jusia nic złego w niej nie dostrzegła.
- Zapewniam wszystkich, że sesja zdjęciowa, w której byłam modelką nie ma z bluźnierstwem nic wspólnego! Nie życzę sobie określania mojej osoby w taki sposób... Wszystkim krzykaczom proponuję przypomnieć sobie kwintesencję naszej religii i przeczytać "Hymn o Miłości", fragment biblijnego 1 Listu do Koryntian św. Pawła z Tarsu (1 Kor 13,1−13) oraz napisać na ścianie w swoim pokoju "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego" – odgryza się Steczkowska.
Zobacz więcej: Justyna Steczkowska wywołała SKANDAL zdjęciami w habicie
ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail