Justyna Steczkowska broni się Pismem Świętym!

2014-08-21 15:26

- Zapewniam wszystkich, że sesja zdjęciowa, w której byłam modelką nie ma z bluźnierstwem nic wspólnego! - takimi odpowiada Justyna Steczkowska (42 l.) na słowa krytyki po ostatniej swojej sesji fotograficznej. Jest w niej przebrana za zakonnice i używa symboli religijnych. Na dodatek każe krytykom napisać na ścianie „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”.

- To nie jest sztuka, to bluźnierstwo! – grzmiał publicysta katolicki, Tomasz Terlikowski (40 l.), kiedy zobaczył tę sesję.

Jednak Jusia nic złego w niej nie dostrzegła.

- Zapewniam wszystkich, że sesja zdjęciowa, w której byłam modelką nie ma z bluźnierstwem nic wspólnego! Nie życzę sobie określania mojej osoby w taki sposób... Wszystkim krzykaczom proponuję przypomnieć sobie kwintesencję naszej religii i przeczytać "Hymn o Miłości", fragment biblijnego 1 Listu do Koryntian św. Pawła z Tarsu (1 Kor 13,1−13) oraz napisać na ścianie w swoim pokoju "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego" – odgryza się Steczkowska.

Zobacz więcej: Justyna Steczkowska wywołała SKANDAL zdjęciami w habicie

ZAPISZ SIĘ: Codziennie wiadomości Super Expressu na e-mail

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki