Halinka i sąsiedzi przekonują go, że tak korzystny wpływ na alkoholika wywarła łaska boska. Ze szkodliwymi lub nawet zgubnymi przyzwyczajeniami zrywają kolejne osoby, zainspirowane historią Badury. W dającej do myślenia sytuacji jedynie Kiepski trwa przy swoich nawykach, pozostając jedynym, zdeklarowanym, osiedlowym degeneratem.
Chcesz wiedzieć więcej? Odwiedź nas na Facebooku!