Zaskakujące rozstanie. To koniec związku Prokopa i jego żony
To była para, którą wielu stawiało za wzór! A jednak nawet oni nie przetrwali próby czasu. Rozstanie Marcina Prokopa z żoną wstrząsnęło fanami i wywołało lawinę komentarzy. Po ponad 20 latach wspólnego życia wszystko dobiegło końca. Gwiazdor TVN niespodziewanie przekazał w sieci, że jego małżeństwo z Marią Prokop to już przeszłość. Choć przez lata skutecznie chronili prywatność i unikali medialnego szumu, tym razem postanowili powiedzieć prawdę wprost. Ich związek zakończył się już jakiś czas temu, ale dopiero teraz zdecydowali się o tym poinformować.
Co najbardziej zaskakujące? To nie było burzliwe rozstanie pełne kłótni i dramatów. Wręcz przeciwnie, jak podkreślili sami zainteresowani, rozstali się w zgodzie i z ogromnym szacunkiem. W oświadczeniu zapewnili, że nadal się lubią, wspierają i pozostają blisko jako rodzice swojej córki. Padły nawet słowa o "dobrym rozstaniu", które w ich przypadku okazały się rzeczywistością.
Zobacz także: Była żona Marcina Prokopa to niezła fitnesiara! Chętnie odsłania swoje walory
Tak wyglądają ludzie, którzy bardzo się lubią, szanują i wspierają. Którzy przeżyli ze sobą ponad 20 lat i mimo że jakiś czas temu rozstali się jako małżeństwo, to jako przyjaciele i rodzice Zosi nadal pozostają razem. Dla niektórych rozwód to koniec wspólnego świata. Dla nas - był początkiem nowego. Innego, ale bardziej dopasowanego do tego, kim dzisiaj jesteśmy i dokąd osobno szczęśliwie zmierzamy. "Dobre rozstanie" brzmi jak oksymoron, ale - jak się okazuje - jest całkiem możliwe. Chcieliśmy, żebyście usłyszeli o tym od nas, bo wydaje nam się to uczciwe wobec ludzi, którzy nas obserwują, a więc - jak zakładamy - dobrze nam życzą. To wszystko, co chcemy na ten temat powiedzieć. Dziękujemy, można się rozejść - napisał Prokop w sieci.
Zobacz także: Szokujące kulisy małżeństwa Marcina Prokopa! Zero taryfy ulgowej
Marzył o zdradzie! Ale nie w związku z ukochaną partnerką, chodziło o inną relację
16 kwietnia, a więc zaledwie kilka dni po tym, jak Marcin Prokop i jego żona ogłosili rozstanie, światło dzienne ujrzał podcast z jego udziałem. Dziennikarz w rozmowie z Przemkiem Górczykiem nie zająknął się ani o byłej partnerce życiowej, ani o relacjach, jakie między nimi panują, w ogóle niewiele mówił o życiu prywatnym. Za to opowiedział o zawodowym związku z Dorotą Wellman.
Wyznał, że w pewnym momencie traktowano ich jako nierozerwalną całość, niczym małżeństwo! Bywało to męczące, bo oznaczało np. bukowanie wspólnego pokoju hotelowego. Prokop szczerze wyznał, że w końcu i on, i Wellman zaczęli "myśleć o zdradzie".
Zobacz także: Willa za miliony i koniec miłości! Prokop rozstał się z żoną po 20 latach
Chciałem pokazać, że jestem osobą zdolną do (...) oderwania się od spódnicy Doroty Wellman, bo też mieliśmy problem z tym, że przez wiele lat traktowano nas jak takiego dwugłowego smoka, który się ze sobą skleił medialnie i przestaliśmy funkcjonować w osobnych przestrzeniach. (...) Nadmiar zawsze bywa szkodliwy i jak miałem poczucie, że wszystko robimy wspólnie, to i ona, i ja zaczęliśmy marzyć o zdradzie medialnej, i zaczęliśmy szukać swoich własnych form ekspresji, projektów, bo jednak się różnimy mocno - opowiadał Prokop.
I dodał:
Teraz już nie dają nam jednego dwuosobowego pokoju w hotelu, gdy jedziemy razem do pracy. Kiedyś tak bywało, że traktowali nas jako niemalże małżeństwo, widząc nas cały czas razem. Więc zdarzało się, że dostawaliśmy jedynkę w pokoju i gadaliśmy z recepcjonistą: "No, ale my w zasadzie oprócz tego, że pracujemy razem, to nie śpimy razem".
Zobacz także: Maria Prażuch-Prokop przerywa milczenie po rozstaniu. Ma konkretną prośbę
Zobacz więcej zdjęć. Marcin Prokop i Maria Prokop: Kiedy się rozstali?