Tak utrzymał małżeństwo przez pół wieku! Kontrowersyjne słowa satyryka

2026-02-11 8:40

Ponad pół wieku razem, trzy córki, czworo wnucząt i wciąż ten sam błysk w oku. Tadeusz Drozda zdradza swoją sprawdzoną receptę na udane małżeństwo. W najnowszym wywiadzie opowiedział o tym z rozbrajającą szczerością. Czy w tym żarcie kryje się sekret jego rodzinnego szczęścia?

Tadeusz Drozda i jego żona Ewa są razem od czasów szkolnych. Poznali się jako nastolatkowie, jeszcze w liceum, choć wtedy nikt nie przypuszczał, że ich znajomość przerodzi się w związek na całe życie. Po maturze ich drogi na chwilę się rozeszły, by znów się przeciąć w zupełnie niespodziewanych okolicznościach. On zaczynał przygodę ze sceną, ona postanowiła sprawdzić, jak radzi sobie dawny kolega. Jedno spotkanie wystarczyło, by odkryli, że wciąż świetnie się rozumieją. Tak zaczęła się historia, która trwa już ponad 50 lat.

Zobacz też: Nie zaśpiewał dla Beaty Kozidrak. Tadeusz Drozda komentuje swoją decyzję z Polsat Hit Festiwal

Tak utrzymał małżeństwo przez pół wieku! Kontrowersyjne słowa satyryka

Po ślubie młodzi małżonkowie stanęli przed ważną decyzją. Zamiast wybrać wygodne mieszkanie w mieście, postawili na dom z duszą. Choć nieruchomość pod Warszawą wymagała ogromu pracy, Ewa nie przestraszyła się wyzwania. Wkrótce na świecie pojawiła się pierwsza córka, a później kolejne dwie.  

W tym czasie Drozda coraz częściej wyjeżdżał. Trasy koncertowe, występy, zagraniczne tournée. Bywało, że wpadał do domu tylko na chwilę, by zmienić walizkę i ruszyć dalej. Z przymrużeniem oka przyznaje dziś, że ta nieobecność mogła działać na korzyść ich związku. 

Jak najmniej faceta w domu - stwierdził w wywiadzie dla "Życia na gorąco" zapytany o receptę na długi związek.

Podczas gdy on zarabiał, Ewa zarządzała domem i wychowywała córki. To ona dopilnowała remontów i nadała rodzinnej posiadłości ostateczny kształt. Satyryk nie ukrywa, że nie przepada za zmianami, więc fakt, że większość modernizacji odbywała się pod jego nieobecność, uważa za zbieg okoliczności sprzyjający domowej harmonii.

Dziś Drozda z dumą mówi o swoich dzieciach. Podkreśla, że są samodzielne, wykształcone i odważne w podejmowaniu decyzji. Każda z nich wybrała własną drogę zawodową i konsekwentnie ją realizuje. Najstarsza próbowała sił w gastronomii, później wróciła do mediów. Środkowa spełnia się artystycznie, a najmłodsza związała swoją przyszłość z ochroną środowiska.

Zobacz też: Tadeusz Drozda szczerze o emeryturach gwiazd. Nie gryzł się w język

Zobacz naszą galerię: Tak utrzymał małżeństwo przez pół wieku! Kontrowersyjne słowa satyryka

Sonda
Tadeusz Drozda. Pamiętacie go?
Tadeusz Drozda rozprawia o emeryturach gwiazd. Sam nie chce narzekać na swoją
Super Express Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki