To był dzień pełen emocji. Olga Frycz i Albert Kosiński właśnie powitali na świecie swoje pierwsze wspólne dziecko. Szczęśliwi rodzice podzielili się nowiną w mediach społecznościowych, publikując wzruszające zdjęcie prosto ze szpitalnej sali. Chłopiec otrzymał imię Jan. Dla Frycz to już trzecia pociecha. Tym razem jednak oczy fanów skierowały się przede wszystkim na świeżo upieczonego tatę, który nie potrafił usiedzieć na miejscu.
Ledwo przeciął pępowinę, już wirował z maluchem! Co za sceny na porodówce
Albert Kosiński, zawodowo związany z tańcem, najwyraźniej postanowił uczcić narodziny syna w jedyny znany sobie sposób - tańcem. Wieczorem na InstaStories Olgi pojawiło się krótkie nagranie z porodówki, które natychmiast wywołało falę komentarzy. Widać na nim, jak dumny tata trzyma malutkiego Jasia w ramionach i delikatnie kołysze się z nim w rytm muzyki. Uroczo!
Na twarzy Alberta malowało się skupienie i wzruszenie. Każdy ruch był ostrożny, czuły, pełen troski. Nie było mowy o szaleńczych figurach. Olga, obserwując tę scenę, nie kryła rozbawienia i dumy. Widać, że tacierzyństwo od pierwszych minut wzbudziło w jej partnerze ogromne emocje.
Jakby tego było mało Albert Kosiński otrzymał też wyjątkowy prezent od swojej tanecznej partnerki - Izy Miko. Aktorka przygotowała dla niego specjalną bluzę z napisem: "Jaś i Albert". Uroczo!
Zobacz też: Olga Frycz urodziła! Aktorka po raz trzeci została mamą. Znamy pierwsze szczegóły
Internauci szybko podchwycili temat, żartując, że Jaś ma już za sobą swój debiut w "Tańcu z Bobasami". Wielu komentujących zwróciło uwagę na zaangażowanie Kosińskiego i jego naturalność w roli ojca. "Tata na medal", "Pierwszy taniec zaliczony!", "Widać, że to miłość od pierwszego wejrzenia" - pisali w sieci.
Zobacz naszą galerię: Ledwo przeciął pępowinę, już wirował z maluchem! Co za sceny na porodówce