i
Mimo zimy Hubert sprawił sobie typowo letnią fryzurę – ostrzygł się na jeżyka. Gdy na początku lutego pojawił się z córką na lodach w centrum Warszawy, trudno było go rozpoznać. W skórzanej kurtce, z tatuażami na dłoniach, a do tego z ogoloną głową budził nawet lekki postrach. Ale, jak widać, włosy Huberta szybko odrastają. Na wtorkowej imprezie w Warszawie miał już całkiem inną fryzurę. Wprawdzie do dawnego wizerunku brakuje mu jeszcze kilku centymetrów, to trzeba przyznać, że z króciutkimi włoskami też wygląda bardzo przystojnie.